Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

AFP PHOTO/BULENT KILIC

Córka nauczyciela

Krzysztof Rawa

Petra Kvitova wyrasta na najlepszą tenisistkę świata

Gdy w lipcu wygrała Wimbledon, czeskie media nazwały ją „Lwicą”. Lubi ten przydomek. – Gdy wychodzę na kort, zawsze chcę walczyć i wygrać – mówi. Po kilku latach posuchy Czesi znów mają mistrzynię tenisa, która chce i może być jak Martina Navrátilová.

Ma 21 lat, za sobą pierwsze zwycięstwo w Wielkim Szlemie i niedawny triumf w Masters w Stambule. Ranking daje jej drugie miejsce na świecie, ale niemal na pewno otrzyma tytuł najlepszej tenisistki roku 2011.

Pochodzi z sześciotysięcznego Fulneku, miasteczka na granicy Moraw i Śląska Czeskiego, w powiecie Nový Jičin. Marzyć o tenisowej sławie można wszędzie, także tam, gdzie są stare korty ziemne bez szatni i prysznica. Petra Kvitova najpierw jednak marzyła, by być nauczycielką, jak tata Jiři, dziś wicestarosta Fulneku. Grała w tenisa, bo ojciec miał papiery trenera trzeciej klasy, bo grali też dwaj starsi bracia i był to dobry sposób na nudę. Bracia jeździli na turnieje rowerami i autobusami, nie wygrywali wiele, Libor został nauczycielem, Jiři junior – inżynierem. Petra miała talent, ale gdy ośmioletnią dziewczynę zauważono w większym klubie w Prostejovie i chciano zabrać do szkoły z internatem, jej mama Pavla powiedziała „nie”.



Z rówieśniczkami Petra wygrywała, więc Jiři Kvita kupił dla niej starą skodę i szkolił ją, jak potrafił. W końcu, gdy córka miała 16 lat i urosła w rok 20 cm, oddał ją pod opiekę trenerowi Davidowi Kotyzie z TK Agrofert Prostejov. Razem trenują do dziś. Szkoła solidnego czeskiego tenisa dała światu antygwiazdę, bez żadnych skłonności do zawrotów głowy po nagłych sukcesach.

Petra ma wciąż tego samego chłopaka, młodszego o cztery lata Adama, też tenisistę, którego długo ukrywała przed tabloidami. Zarobione dolary po prostu wpłaca na konto, rodzicom z podróży przywozi podkoszulek i bransoletkę. Nie umie tańczyć, nie urywa się w weekendowe wieczory do dyskotek. Nie zepsuły jej loty podstawionym przez czeskiego milionera prywatnym samolotem do Pragi na spotkanie z prezydentem Vaclavem Klausem czy na festiwal filmowy do Karlovych Varów. Jeśli coś może jej przeszkodzić w karierze, to wykryta kilka lat temu astma.

Została drugą w historii Fulneku honorową obywatelką miasta. Pierwszy taki tytuł dostał Comenius (Jan Āmos Komensky, 1592–1670), nauczyciel i teolog, ojciec współczesnej edukacji, autor „Didactica Magna”. Mieszkał tam trzy lata.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy