Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Każdy ma swoje bunga-bunga

Eryk Mistewicz

Włosi mają prawo z sympatią i podziwem mówić o kolejnym premierze. Znów opowiada im to, co lubią najbardziej. Świetne historie

Doradca Silvia Berlusconiego podczas przygotowań do najważniejszego spotkania europejskich marketingowców politycznych na XXI Forum Ekonomicznym w Krynicy tryskał optymizmem. Dziś na Twitterze odpisuje mi, że uwija się jak w ukropie między spotkaniami, gasi pożary i generuje kolejne narracje dla nowego klienta.

Nie pytam, jakie narracje i dla jakiego klienta. Jest nad Tybrem najlepszy, pytać więc chyba nie muszę.

Agencja ANSA, a w ślad za nią rozentuzjazmowany tłum dziennikarzy z całego świata donoszą: oto nowy premier Włoch Mario Monti wściekł się, gdy zobaczył, jak wielkim samolotem miał lecieć z kilkoma współpracownikami do Brukseli. Airbus 330 zabiera kilkuset pasażerów. „Ależ on jest wielki, a nas jest tak mało. Nie ma czegoś mniejszego?” – zapytał. I dalsza relacja agencji ANSA: „W reakcji na te słowa dowództwo

31. pułku lotnictwa odpowiedzialnego za loty rządowe błyskawicznie przygotowało mniejszy samolot Falcon 900. Tą maszyną szef rządu poleciał na rozmowy w siedzibie Unii Europejskiej”.

Mario Monti objął urząd po „wieku rozpusty i chaosu” – rządach Berlusconiego. Tworzy „gabinet techniczny”. Czy do utrzymania rządu na pewno wystarczy dobra praca?

Oczywiście, nie. Monti, jak Berlusconi, zdaje się na technikę opowiadania siebie i swojej polityki. Tu prochu nie wymyśli. Musi karmić Włochów dobrymi historiami. Nie tabelami wzrostu, lewarowaniem kwot brutto, ESFS, deficytem budżetowym, trendem bo-cznym, implementacjami tabel wzrostu. Cokolwiek by o tym mówił, ludzie i tak nie zrozumieją.

A od czasów oszustów z agencji ratingowych i oszustów w roli ekspertów gospodarczych już nie wiedzą, komu ufać. Kierują się więc instynktem, ku temu, co są w stanie jeszcze przyswoić, zrozumieć. Ku opowieściom.

„Historia będzie powtarzana o wiele częściej niż niezależnie jaki raport statystyczny” – przekonuje w swych pracach Peg Neuhauser.



„Nowy premier Włoch pokazuje, że rządy w stylu bunga-bunga Silvia Berlusconiego to już w Italii przeszłość. Mario Monti po raz kolejny dał przykład skromności i oszczędności, wracając po weekendzie z Mediolanu do stolicy pociągiem” – to już nie ANSA, lecz jedna z polskich agencji zafascynowana kolejną opowieścią o oszczędnym premierze. O takim, który dba o rozwój rodzimego przemysłu. Z dworca Roma Termini kazał się bowiem wieźć do siedziby szefa rządu koniecznie włoskim autem. „Nowy premier ze zdziwieniem stwierdził, że w parku samochodowym kancelarii nie ma aut produkcji włoskiej. Ponieważ nalegał, znaleziono wreszcie starą lancię thesis. To nią przejechał dziś Monti z dworca Termini do centrum Rzymu: z Mediolanu powrócił bowiem nie służbowym samolotem, który mu przysługuje, lecz szybkim pociągiem. Bagażem zajęli się funkcjonariusze ochrony, on sam nie wypuścił z rąk swojej nieodłącznej teczki” – relacjonują podekscy-towani dziennikarze z całego świata.

„Następuje inflacja debaty publicznej zastępowanej opowieścią jako aparaturą formatującą nasze umysły poprzez opowiadane historie” – konstatuje filozof Yves Citton w „Mythocratie”.

Dlaczego dziennikarze nie przeliczą, jak ma się oszczędność na przelocie samolotem z Mediolanu do Rzymu wobec całości budżetu państwa; jaką część ułamka z ułamka promili stanowią osz-czędności? Czy media współgrają z rządzącymi, a może wyłącznie dobrze wykonują swą pracę dla ludzi oczekujących od nich takich historii? Może w natłoku wiadomości w  żaden inny sposób widzowie, czytelnicy nie są już w stanie przyswoić informacji, jak tylko podanej w formie ciekawej, zmuszającej do podzielenia się z innymi historii?

Dla Rolanda Barthesa narracja sama w sobie jest wielką kategorią wiedzy, której używamy, ucząc się i porządkując świat. Dla mnie jest dziś najskuteczniejszym w komunikacji masowej narzędziem osiągania celów.

Przy najbliższej okazji spytam kolegę, czy premier Monti, gdy zacznie mu spadać poparcie, kupi bilet na nocny autobus do Brukseli? Wyda walkę palaczom papierosów w miejscach publicznych? Przed kamerami telewizyjnymi zbeszta oligarchów? Wda się w wojnę ze stadionowymi chuliganami? Nie mam wątpliwości: jeśli jego historia zostanie dobrze przygotowana i perfekcyjnie opowiedziana, odnotuje skok popularności i poparcia.

Dzięki mediom? Nie, media będą tu tylko jednym ze wzmacniaczy. Bez układania się z nimi i kupowania ich także można sobie radzić. W komunikacji od techniki ważniejsza staje się dziś strategia. Od siły mediów – siła profesjonalnie przygotowanej, rozpisanej na obrazy i sceny opowieści o premierze jeżdżącym koleją, który bardzo się stara, więc przecież nie może być odpowiedzialny za wszechogarniający kryzys, nieprawdaż?



Autor jest konsultantem politycznym, współautorem „Anatomii władzy” i ostatnio wydanej książki „Marketing narracyjny”.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej