Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Umiłowany minister z Bydgoszczy

Piotr Gursztyn

Cała Europa kocha Radosława Sikorskiego, kochają go Bydgoszcz i Polska, a najbardziej Platforma Obywatelska

Słynny jest antagonizm między tyfusami a krzyżakami, czyli Bydgoszczą i Toruniem. To tłumaczy, dlaczego toruński poseł PiS Zbigniew Girzyński tak wyklina ministra z Bydgoszczy Radka Sikorskiego. Mówi, że to najgorszy minister spraw zagranicznych w historii Polski, bo najlepszy był Józef Beck. Nie wiemy, czy to prawda, ale wiemy, że Sikorski jest za to jedną z najbarwniejszych postaci wśród naszych mężów stanu. To poza tym mistrz taktu i skromności, który z łatwością zdobywa ludzkie serca.

Ostatnia historia. Tuż przed swoim berlińskim wystąpieniem minister zjadł kolację z eurodeputowanymi PO. Opowiedział im o swoich pomysłach na ratowanie Unii, ale nie wspomniał już, że wygłosi je w Berlinie i to w takiej formie, jakby miało to być stanowisko Polski i Platformy. Przy okazji, gdy zobaczył grono platformerskich europosłów, rzucił w ich stronę: – Za dużo tu was zajmuje się polityką zagraniczną.


Podobna skromność cechowała jego kontakty z sejmowymi platformersami. Zwłaszcza z tymi z komisji spraw zagranicznych. Im też nie powiedział o Berlinie. A potem było tak, że w telewizjach i radiach trzeba było bronić mowy, o której nic się wcześniej nie wiedziało.

Dlatego sejmowi platformersi dużo sobie obiecują z racji tego, że nowym szefem komisji został Żelazny Grzegorz. Nie mogą się doczekać momentu, gdy Piękny Radek (tak go nazywają) będzie musiał przyjść na posiedzenie komisji. Sala będzie pękała w szwach od gapiów i ciekawskich.

To są właśnie te rzeczy, za które PO kocha swojego ministra. Lista jest dłuższa. PO ko-cha Radka także za jego przyjaźń z Romanem Giertychem. I za to, że w każdym wywiadzie Roman broni Radka. PO kocha też Radka za to, że nie ma pamięci do imion i nazwisk. Paru ważnych platformerskich baronów zdziwiło się, gdy Radek publicznie i w ich obecności pomylił ich nazwiska i imiona.

PO kocha też Radka za jego legendarną szczodrość. Plotki o tym, że jest chorobliwie skąpy, są absolutną nieprawdą i rozsiewa je człowiek chory z nienawiści, czyli senator Rulewski. Odkąd ma kartę płatniczą MSZ, potrafi być naprawdę hojny i ugościć rzeczami bardzo dobrymi. Dużo lepszymi niż ten głupi dorsz za 8 zł.

Platforma kocha Radka również za wtrącanie angielskich słówek w miejsce zapomnianych ojczystych. Dziwne, że Jan Vincent-Rostowski tego nie robi. Też przecież trochę zna angielski.

No i te ubrania Sikorskiego. Zwłaszcza prążkowane garnitury. Jedna pani minister syczy nawet o Radosławie „ten prążkowany”. Ale to raczej z sympatią, a nie zawiścią.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez