Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Pisarz Mariusz Sieniewicz mowi jezykiem nowej lewicy

Dwutakt

Maciej Pawlicki

Modny pisarz oznajmia: „Pojęcie normy jest groźne”. Najarał się trawy? Nie, to diagnoza kierunku, w którym właśnie wyruszam

Kilka lat temu, podczas urlopu na Krecie, wypłynąłem zbyt da-leko, mocno wzbu-rzone morze nie poz-walało mi wrócić. Mimo że pra-cowałem z całych sił, brzeg wciąż się oddalał, co kilka sekund spadała mi na głowę fala o ciężarze worka cementu. I wtedy, po kilkunastu minutach coraz bardziej rozpaczliwej walki, pojawiła się myśl – przecież niemożliwe, by to działo się naprawdę: na plaży moje córki i żona, jesteśmy na wakacjach, na bulwarze pełno ludzi, więc ten absurd nie może dotyczyć mnie... Poczułem pokusę, by dać sobie spokój, przestać machać rękami i nogami, wyłączyć się z tego kłopotu tak,  jak wyłącza się telewizor. Odganiałem pokusę, rozumiejąc, co ona oznacza, ale wracała coraz realniejsza. Uratował mnie przyjaciel, wszystko skończyło się dobrze. Jednak owa pokusa jest najbardziej upiornym wspomnieniem, jakie mam. Pokusa, by się poddać.

Może to oburzy znawców, ale dla mnie spośród wszystkich, którzy opisywali komunizm w jego realnym działaniu, wcale nie Aleksander Sołżenicyn, nie Józef Mackiewicz, Gustaw Herling-Grudziński, Stéphane Courtois, Władimir Bukowski, Wiktor Suworow czy tylu innych – mimo że zgromadzili potężną listę potworności – wcale nie oni przedstawili obraz najbardziej przerażający. Uczynił to George Orwell, a tym obrazem jest ostatnia scena powieści „Nineteen Eighty-Hour” (1984) i ostatnie zdanie: „I pokochał Wielkiego Brata”. Części młodzieży wyjaśnię, że „Big Brother” to nie tylko wesoły program rozrywkowy w telewizji TVN oparty na szczuciu na siebie uczestników i podglądaniu, jak się gryzą, ale pół wieku wcześniej opisany mechanizm komunistycznego totalitaryzmu, gdzie władza chce wiedzieć o obywatelach wszystko i o wszystkim w ich życiu decydować.  Powieść jest sugestywnym opisem osaczenia, zastraszenia, tortur i zniewolenia, ale przede wszystkim – monstrualnej manipulacji i prania mózgu. Właśnie to – mówi Orwell – totalitaryzmu cel główny. Nie pokonać, poniżyć czy fizycznie unicestwić ofiarę, ale przejąć jej mózg i serce, wprząc do swego zaprzęgu. Zwieńczenie pasma cierpień Winstona Smitha jego miłością do oprawcy budzi największą grozę. Winston doskonale wie, kim jest oprawca i jaki koszmar zrobił z jego życia, a jednak przechodzi na jego stronę, z ulgą oddaje mu się w opiekę.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Wojciech Romański

W smoczym kręgu