Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Roma Gasiorowska-Zurawska i Tomasz Karolak w ?Listy do M.? fot. ITI

Co nas kręci…

Maciej Pawlicki

Bęcwał przebrany za krasnala, któremu anioł kradnie służącą złej sprawie komórę, to symbol tej historii

Już wiemy, że to najbardziej kasowy przebój roku 2011, dwa miliony widzów w sześć tygodni. Pewnie będzie milion trzeci, a może i czwarty, bo na każdym seansie jest kilkakrotnie więcej ludzi niż na hitach o czarodzieju, wampirach, piratach, poligamii czy sponiewieraniu na wyjeździe. Prawdopodobnie „Listy do M.” staną się przebojem dekady. Co się stało? Co przyciąga do kin takie tłumy Polaków? Na ekranie brak seksu, magii, krwi i przemocy, a najbardziej widowiskowa scena to urwanie rynny wiszącej trzy metry nad ziemią.

Równolegle poznajemy kilka historii, trudno zauważyć ich wspólny mianownik, wydają się wprawką do kilku scenariuszy. Ale w miarę rozwoju akcji ich równoległość przestaje dziwić, godzimy się na portret zbiorowy, by w finale z satysfakcją zobaczyć, jak misternie splatają się ze sobą wątki. Tę metodę stosowano w filmie wielokrotnie, jej najlepsze wcielenie dał Robert Altman w „Na skróty”. W kinie polskim widzieliśmy ją u Dariusza Gajewskiego w znakomitej „Warszawie”. Jednak najbardziej wyrazistym wzorem dla twórców „Listów do M.” był brytyjski przebój Richarda Curtisa „To właśnie miłość” z weteranem komedii romantycznej Hugh Grantem. Splatają się losy dziesięciu poszukujących miłości par, a rzecz dzieje się jednego dnia, w Wigilię Bożego Narodzenia.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość