Najnowsza interwencja Uważam Rze

Temat numeru

Lechitomachia

Marcin Wolski

O roku ów, kto ciebie jeszcze przeżyć zdoła,O roku ów, kto ciebie jeszcze przeżyć zdoła,
kiedy w oczy walnęła nas
ta prawda goła –
że idą złe terminy, po latach dostatnich,
dwa tysiące dwunasty może być ostatni!
Jak? – Kometa, zaraza, najazd jakichś Hunów
lub gwałtowna zamiana obydwu biegunów,
plus nagłe ocieplenie – co jest tylko po to,
aby sprawić nam wszystkim
jeden wielki potop?
Pewna stara Cyganka miała rzec półgębkiem,
że najdalej do grudnia ekonomia pęknie,
zdechnie euro, a Unia całkiem się rozchwieje,
Miedwiediewa wyczernią, Obama zbieleje.
Potem padać już będzie przez czterdzieści  dzionków,
padnie giełda i Unia, i Stany na końcu!
Straszne znaki poprzedzać
będą ten gniew Boży,
Kubica się rozbije, Sarkozy rozmnoży,
Kaddafiego wykończą dla własnego dobra,
a Silvio w bunga-bunga już więcej nie pogra.
Zapatero nie pójdzie w argentyńskie tango,
zaś u nas prezydentem zostanie żyrandol!
I jeszcze, o ironio, jakby nie dość tego,
zdechnie Alik, najdroższy kocur Kaczyńskiego!
Swą wizję zakończyła Cyganka słowami:
– Koniec żartów, pochłonie was wszystkich tsunami!
Przeto nim potoniecie od Gdyni po Warkę,
bierzcie się do roboty i budujcie arkę!





***
Nim strach w Polszcze zagościł,
trwały czasy miłości
na wesołej, zielonej wysepce.
– Niepotrzebna reforma,
kiedy rządzi Platforma,
sam Lech musi ją wspierać, choć nie chce!
Lud był zadowolony –
przecież rosły stadiony
i Orliki w głębokim terenie.
Cztery lata bez drylu,
zgrillowano na grillu
i rozwijał się kraj. (W TVN-ie!)
Bibka trwała nielicha –
brzęk kielichów za Klicha,
co się paru katastrof doigrał.
Cóż, że armia uboga,
przecież nie ma wkrąg wroga!
Problem stoczni zakończył (Stalin)Grad!
Kopacz cała w oklaskach,
marszałkowska z niej laska! –
odetchnęła więc już służba zdrowia.
Dróg w ojczyźnie wystarczy –
wszak nagrabił Grabarczyk,
resztę przyjdzie nam zrobić od Nowa(k).
Duch korupcji zamierał,
gdy czuwała Pitera,
tak aktywna na swoim urzędzie.
Wnet zostali ukryci
jednoręcy bandyci
z Chlebowskiego też chleba nie będzie.
Posprzątane w oświacie –
Hall już dziatwo nie macie,
Sie moniaki da wojsku po trochu...
Opus Dei Tusk strawi,
kiedy Go win pozbawić,
Mucha też nie wymyśli nam prochu.
W polityce światowej
są relacje wzorowe,
porzucono kaczystów wszak getto.
Świeci swoim przykładem
sobie rad sobie Radek
piękny tak, jak małżonki felieton.
A ponad nim gorące
peruwiańskie lśni słońce
– wyższy ponad przeszłości podziały,
mądry jak akademia,
Maradona rządzenia,
ot, po prostu nasz Donald Wspaniały,
wyniósł z nauk Rokity,
jak przewietrzać elity,
za przykładem antycznych cezarów.
Spec wygranych wyborów,
supertenor z tenorów,
cudotwórca! (dodajmy od pi-aru!).
Jest na fali bez przerwy,
z rzadka puszczą mu nerwy,
świat uznał go za top modela.
Tu się Sarko rozczulił,
tam Władimir przytuli,
własną piersią chce karmić Angela ...
Cała reszta – pętaki,
w koniczynie Pawlaki,
co jak trzeba, gęsiego z nim idą.
W SLD też mu kadzą,
tęskniąc ciągle za władzą
(strasznie tęskniąc!)
jak Kalisz za Blidą!
Telewizja znów fajna,
ani śladu Wildsteina,
radio też nie przynosi im ujmy.
Schetynienie nie grozi,
episkopat – dar Bozi,
a w Pałacu Bronisław Potulny!
Błysła już prezydencja,
jest kolejna kadencja,
potem funkcja unijna... Z ochotą.
Zakochana elita!
Opozycja rozbita!
Tylko, ku...a, kto zesłał ten potop!?


***
Z Radia Maryja słyszy wiara,
że to za wszystkie grzechy kara –
za nadmiar łotrów i złodziejstwa,
za tolerancję wobec gejstwa,
za zalew pornografii błota,
za sztuczne członki Palikota,
za transwestytów, aferałów,
za hazardowych liberałów,
za kpiny z krzyża
z puszek „Lecha”,
stałą atencję do Wojciecha,
za muszkom nóżki wyrywane,
(celuje Niesioł w tym – Stefanek!),
kuksańce Kutza, wszelkie frajdy,
których doznaje lud od Wajdy,
i gniew, co nas ogarnia szewski,
gdy głośno skrzeczy Bartoszewski,
za celebrrr-ytów,
ich publiczność,
Środę z „Krytyką Polityczną”,
antyfaszystów z kastetami,
tańce z Lisami i gwiazdami,
za czystki w mediach, za mord łódzki,
poziom humoru – wojewódzki,
księży, co klękać chcą przed Tuskiem,
za Smoleńsk
i za Budy Ruskie...
I jeszcze tysiąc innych starań,
na które właśnie idzie kara...
Na co odpowiedź z rządu płynie,
że wszystkich klęsk
PiS przecież winien!
A potop, zobaczycie sami,
zaległa kara.
Z odsetkami!
Za lustracyjne sny niezdrowe,
za WSI obciętą głowę,
z oszołomami deal niedobry,
za strach ubeków,
laptop Ziobry,
za obsesyjny ciąg na władzę,
za ratowanie Szewardnadze,
za upieranie się przy tarczy
(uśmiech Obamy nam wystarczy!),
stawianie się potęgom świata,
za niepokoju aż dwa lata...
A przecież niebo ponad głową
wnet będzie barwę mieć tęczową!
Choć trochę straszą w Europie,
że tęcza przyjdzie...
Po potopie!

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość