Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Leslaw Kuzaj, dyrektor regionalny General Electric w Europie Srodkowej. fot. Magda Starowieyska

Polski menedżer gra w lidze mistrzów

Anita Błaszczak

Niedawno dla rodaka osiągnięciem był awans na stanowisko szefa krajowej spółki globalnej korporacji. Dziś to zaledwie pierwszy etap międzynarodowej kariery

Na wizytówkach polskich menedżerów pracujących w zagranicznych korporacjach coraz częściej pojawiają się nazwy stanowisk związanych z kierowaniem częścią albo całością biznesu w Europie Środkowo-Wschodniej, w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka) bądź też w całej Unii Europejskiej. W globalnych strukturach  koncernów przybywa też Polaków, którzy zarządzają spółkami na egzotycznych dla nas rynkach Azji, Australii czy Ameryki Południowej.

Nic dziwnego, że w tym roku do listy 50 polskich liderów korporacji, którą przygotowuje Portal Spraw Zagranicznych (Psz.pl), kandydowało już prawie 700  menedżerów. To niemal setka więcej niż przed rokiem, a i tak autorzy zestawienia przyznają, że mogli kogoś przeoczyć.

– Ostatnie lata pokazują, iż liczba menedżerów spoza centrali systematycznie wzrasta, a w większości biur mamy lokalnych menedżerów – twierdzi Lesław Kuzaj, który kieruje biznesem General Electric w całej Europie Środkowej. Został zwycięzcą tegorocznego rankingu Psz.pl, w którym poza rangą i międzynarodowym zasięgiem stanowiska liczy się też wielkość firmy mierzona jej kapitalizacją.

Recepta na globalny awans

Cała pierwsza dziesiątka listy to Polacy awansujący w strukturach amerykańskich korporacji, które mają też najwięcej, bo aż 29, swych przedstawicieli w gronie laureatów rankingu. Czy to oznacza, że łatwiej jest robić Polakom karierę w amerykańskich firmach? Zdaniem Filipa Topolewskiego, współautora rankingu, korporacje z USA, choćby z racji odległości, częściej budując struktury w naszym kraju,  polegają na znajomości lokalnych rynków przez Polaków. Wiele z nich od początku swej działalności nad Wisłą powierzało stery biznesu polskim menedżerom, podczas gdy w części spółek europejskich firm nadal szefami są przyjezdni.

– Będąc globalną korporacją, stosujemy te same procedury kadrowe i te same zasady kreowania liderów na całym świecie. Aż 90 proc. menedżerów najwyższego szczebla GE to wieloletni pracownicy firmy – podkreśla Lesław Kuzaj.

Jaki jest sposób na karierę w globalnej korporacji? – Niezbędne są solidne profesjonalne przygotowanie, bardzo dobre zrozumienie praktycznego biznesu i świetna znajomość języków obcych, na czele z angielskim – wylicza Jacek Levernes, wiceprezes Global Business Services HP w regionie EMEA, który we wrześniu wszedł też do zarządu Hewlett-Packard Europa. Przyznaje, że to nie koniec wymagań. Obok „twardych” umiejętności i znajomości biznesowych procedur w korporacyjnej karierze niezbędne są też  tzw. miękkie kompetencje.

Trzeba umieć negocjować, komunikować się i współpracować z ludźmi z różnych kultur i różnych środowisk. – Im wyższe stanowisko, tym bardziej efekt pracy zależy od innych ludzi. Wchodząc w korporacyjne struktury, trzeba się liczyć z tym, że nie ma tu prostych hierarchicznych reguł – ma się wielu szefów, nie tylko tych bezpośrednich – wyjaśnia Jacek Levernes.

Jarosław Drabarek, który od trzech lat jest członkiem zarządu handlowego holdingu Media-Saturn w Niemczech, ocenia, że różnice mentalne i kulturowe to największe wyzwanie w międzynarodowej karierze.

– Dlatego bardzo pomaga w niej otwartość na inny punkt widzenia, na inne kultury – podkreśla Tomasz Lisewski, globalny dyrektor marketingu Personal Care w Philipsie.

Tę otwartość już na starcie kariery zapewnia międzynarodowa edukacja. – Im bardziej międzynarodowa, tym lepiej – zaznacza Jacek Levernes. On sam ukończył studia na Uniwersytecie Indiana w USA i na Narodowym Uniwersytecie w Singapurze, ma też dyplom norweskiej szkoły biznesu NHH w Bergen. Jest także absolwentem programu Executive Education prestiżowej szkoły INSEAD we Francji.Takie CV to jednak wyjątek wśród polskich menedżerów.

Zagraniczna edukacja i krajowy sukces

– Jesteśmy za mało międzynarodowi – twierdzi Zbigniew Płaza, szef polskiego oddziału firmy Neumann International, która specjalizuje się w rekrutacji kadry zarządzającej. – Bo wszystko zaczyna się od edukacji, która też powinna być międzynarodowa. A my zwykle studiujemy w Polsce w otoczeniu samych Polaków, a potem żenimy się i pracujemy w kraju. Zbyt rzadko wyjeżdżamy na studia za granicę, choćby na rok – podkreśla Płaza, który kieruje też biznesem Neumann International w Europie Centralnej. Jak dodaje, na umiędzynarodowienie większe szanse mają młode pokolenia Polaków, które w ramach unijnych programów coraz częściej uczą się na zachodnich uczelniach. I już na starcie kariery mogą trafić do specjalnych programów szkoleń menedżerskich, na przykład tych, które na uniwersytetach w USA i we Włoszech organizuje dla swych przyszłych liderów (także z Polski) General Electric.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość