Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Leslaw Kuzaj, dyrektor regionalny General Electric w Europie Srodkowej. fot. Magda Starowieyska

Polski menedżer gra w lidze mistrzów

Anita Błaszczak

Niedawno dla rodaka osiągnięciem był awans na stanowisko szefa krajowej spółki globalnej korporacji. Dziś to zaledwie pierwszy etap międzynarodowej kariery

Obok braku polskiego lobby nasi rozmówcy wskazują na niewielką mobilność polskich menedżerów. Zdaniem Andrzeja Nartowskiego, prezesa Polskiego Instytutu Dyrektorów, Polacy zbyt rzadko startują w międzynarodowych konkursach rekrutacyjnych. – A to żona nie chce się przenieść do innego kraju, a to dzieciom trudno jest zmienić szkołę. W rezultacie wielu menedżerów wybiera pracę w kraju i to najlepiej w Warszawie, Krakowie czy we Wrocławiu – dodaje Nartowski.

– Dla pokolenia 40+, które szybko doszło do wysokich stanowisk i bardzo dobrych zarobków w kraju, wyjazd za granicę nie jest tak dużą atrakcją, a często wymaga sporych poświęceń – przyznaje Maciej Bednarczyk. Jak dodaje,  menedżerowie, którzy rezygnują z oferty pracy za granicą, najczęściej podają względy rodzinne. Tomasz Lisewski z Philipsa, który w ciągu ostatnich ośmiu lat czterokrotnie przenosił się z rodziną do różnych krajów (m.in. do Rosji i Anglii), twierdzi, że taka  otwartość pomaga w  międzynarodowej karierze. Niewiele osób jest jednak na to gotowych. – My również doszliśmy z rodziną do wniosku, że trzeba wyhamować – dodaje.

Umieć się pokazać

Zbigniew Płaza ocenia, że z naszą mobilnością i tak jest lepiej niż np. Czechów, których jeszcze trudniej jest namówić do wyjazdu za granicę. W odróżnieniu od Polaków nie traktują międzynarodowej kariery jako bonusu. – Ale za to lepiej od nas dopasowują się do korporacyjnych reguł. Polacy mają opinię zadziornych indywidualistów, a w korporacjach liczą się poczucie społeczności oraz umiejętności polityczne – dodaje szef Neumann International w Polsce.

Tomasz Lisewski podkreśla, że trzeba być otwartym na globalną politykę firmy i spróbować ją zaadaptować na lokalny rynek, zamiast zużywać energię na udowadnianie, dlaczego globalna polityka jest zła.W międzynarodowej karierze bardzo ważna jest umiejętność autoprezentacji, z czym wielu polskich menedżerów ma problem – dodaje Andrzej Nartowski.  Potwierdza to Lesław Kuzaj z GE. Jego zdaniem barierą w karierach wielu Polaków jest brak znajomości środowiska międzynarodowego i umiejętności sprawnego poruszania się w nim.

– Przejawia się to np. na różnego rodzaju konferencjach, seminariach czy spotkaniach międzynarodowych. Polacy, podobnie jak Czesi i Węgrzy, zazwyczaj zajmują miejsca w ostatnich rzędach i raczej unikają wypowiedzi czy zadawania pytań, mimo że są doskonale przygotowani pod względem merytorycznym. Jeżeli już zabierają głos, to ich uwagi są często wysoko oceniane przez pozostałych uczestników takich spotkań – wyjaśnia Kuzaj.

– Nie wystarczy mieć dobre pomysły. Trzeba umieć jeszcze je sprzedać, dostosowując sposób ich prezentacji do różnej publiczności – podkreśla Jacek Levernes. Jego zdaniem to tylko kwestia czasu, gdy Polak zostanie szefem którejś z czołowych globalnych korporacji. – Naszym atutem jest to, że jesteśmy całkiem dobrze zorganizowani, a jednocześnie umiemy wymyślać nowe, niekonwencjonalne rozwiązania – dzięki temu, że przez lata musieliśmy sobie jakoś radzić w trudnym otoczeniu – dodaje członek zarządu HP Europe.

1 2 3
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy