Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Bruksela wyśle czołgi do Berlina?

Piotr Gabryel

Jak Komisja Europejska wyegzekwuje kary za nieprzestrzeganie nowych reguł

Właśnie wszedł w życie osławiony sześciopak – zbiór przepisów, które mają uchronić Unię Europejską przed kolejnym kryzysem. Zapisano w nim wiele z gruntu słusznych zasad, którymi powinny się kierować – pod groźbą kar – państwa członkowskie wspólnoty. Na przykład nie powinny przekraczać poziomu 60 proc. długu do PKB i (po trzyletnim okresie przejściowym) nadwyżkę ponad ten poziom zbijać po pięć punktów procentowych rocznie. I to pod finansową sankcją (co najmniej 0,2 PKB) nakładaną przez Komisję Europejską.

Wszystko to razem brzmi pięknie, a nawet dość przekonująco. I, jak to w UE, ma tylko jedną, ale za to zasadniczą wadę: otóż zupełnie nie wiadomo, jak KE miałaby te przepisy egzekwować od niepodległych i suwerennych państw. Będzie wysyłać do ich stolic swoich komisarzy, aby pilnowali wywiązywania się przez parlamenty i rządy z przyjętych zobowiązań? A jeśli tak, to jak ci komisarze będą tego dochodzili? Prośbą czy groźbą? I czy będą potrafili być skuteczniejsi niż do tej pory? Bo przecież w ciągu niewielu lat obowiązywania traktatu z Maastricht jego zapisy naruszono oficjalnie ponad 60 razy. A ile razy nieoficjalnie? Czy eurokomisarze będą torturować parlamentarzystów, aby przyjmowali ustawy niezbędne do wypełnienia zobowiązań, a jeśli im się to uda, to potem będą torturowali obywateli, aby się tym ustawom podporządkowali? A może KE wynajmie kilka dywizji wojska od USA i pośle je jako swój kontyngent – w obronie zagrożonych reform – do szczególnie krnąbrnych krajów Unii? Na czele europejskich wojsk ekspedycyjnych śmiało mogliby – i to osobiście – stanąć przewodniczący KE José Manuel Barroso albo Jerzy Buzek, który wkrótce będzie miał więcej wolnego czasu, bo fotel lidera Parlamentu Europejskiego odstąpi Martinowi Schulzowi.

A gdy już brukselskie wojska dotrą na miejsce, to nałożoną na niesforne, niewypełniające postanowień sześciopaku państwa kontrybucję w wysokości co najmniej 0,2 PKB będą odbierać siłą? I czy – jeśli nie uda się im odzyskać należności w pieniądzach – będą jej dochodzić w naturze? Zaaresztują Grekom Akropol, Włochom – cały Rzym, Francuzom – Luwr i wszystkie winnice, a Niemcom (tak, tak, 83 proc. długu w stosunku do PKB to nie w kij dmuchał!) – Bawarię?

No bo jeśli nie za pomocą komisarzy i nie przy udziale wojska, to jakim cudem KE wyegzekwuje od nieprzestrzegających prawideł sześciopaku państw nałożone przez siebie sankcje? A – jak uczy doświadczenie – nie będą to pojedyncze przypadki.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO