Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

fot. East News/AKG

Ostatnia obywatelka NRD

Piotr Semka

Niemcy pożegnali Christę Wolf – najsłynniejszą pisarkę NRD. Jej 82-letnie życie to dobry przykład wszystkich sprzeczności i uwikłań, jakie były udziałem twórców w komunistycznych Niemczech

Nazistowskie wychowanie, drobnoburżuazyjna rodzina, a potem fascynacja marksizmem i kariera partyjna. Nagrody państwowe, ekranizacje powieści, ale jednocześnie paroletna współpraca ze Stasi i milczenie wobec partyjnych czystek. Potem próba ucieczki w prywatność, ale niekonsekwentna. Uleganie podsuwanej przez reżim pokusie bycia „pisarką państwową”, ale i bywanie w niezależnych salonach literackich i unikanie prostackich ideologii w swoich książkach. Wreszcie próba ratowania NRD po upadku muru w jakiejś bardziej demokratycznej formie i obrona „państwa robotników i chłopów” pod hasłem, „że nie wszystko było w nim złe”. Skąd my to wszystko znamy?

Młoda, zdolna, czerwona

Christa Wolf przyszła na świat w 1929 r. i należała do generacji, która wychowała się w kulcie Hitlera. Z tego powodu generacyjnie porównywano ją do Güntera Grassa, rocznik 1927. Ale Christa w odróżnieniu od autora „Blaszanego bębenka” miała szczęście urodzić się jako dziewczynka. Dlatego nikt jej nie powoływał do wojska, tym bardziej do Waffen SS w ostatnich miesiącach wojny. Urodziła się w dzisiejszym Gorzowie Wielkopolskim w rodzinie drobnych sklepikarzy. Przeszła przez wychowanie w nazistowskim Bund Deutscher Mädel, czyli żeńskim odpowiedniku Hitlerjugend. Gdy nadszedł kres III Rzeszy, jako 16-latka musiała wraz z rodzicami uciekać przed Armią Czerwoną do Meklemburgii, a potem trafiła do niewielkiego Bad Frankenhausen w Turyngii. Jak wielu z jej pokolenia odreagowywała katastrofę wojenną nową wiarą w marksizm. Już w wieku 20 lat była członkiem komunistycznej partii SED. Studiowała germanistykę na uniwersytetach w Jenie i Lipsku, próbowała pisać. Jej wzorem była szefowa Związku Pisarzy NRD Anna Seghers.

Na salonach

W surowych latach 50. nosiła się jak babochłop, ubrana w surowe quasi-mundurowe żakiety. Sukces przyszedł w 1963 r., gdy reżim Ulbrichta odreagowywał polityczny kryzys wokół budowy muru berlińskiego. Partia oczekiwała od twórców artystycznego potwierdzenia słuszności tej decyzji. Ale byli już i tacy liberałowie w kierownictwie ideologicznym partii, którzy uznawali, że warto dopuścić trochę krytycyzmu do literatury. Książka 34-letniej wówczas Christy Wolf „Podzielone niebo” doskonale trafiała w oba oczekiwania. Opowieść o miłości młodej dziewczyny Rity Seidel i starszego od niej o dziesięć lat chemika Manfreda Herrfurtha zawierała nieco krytyki ówczesnych realiów. Bohaterka nie mogła przystosować się do życia w NRD, a nawet w swoim zakładzie pracy próbowała popełnić samobójstwo, co dyrekcja zamaskowała jako wypadek przy pracy. Jej ukochany, który wymyślił nowatorski przepis z dziedziny chemii, został utrącony i zaszczuty przez partyjnych twardogłowych. Rozgoryczony wyjechał do Berlina Zachodniego. Rita pojechała za nim, ale realia kapitalizmu ją odpychały. Na parę dni przed budową muru wraca do wschodniej części miasta i odkrywa, że wszędzie dobrze, ale w NRD najlepiej.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej