Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

fot. Corbis/Peter Turnley

Paradoks Havla

Piotr Semka

Polacy czczą czeskiego prezydenta myśliciela, wspominając jego odwagę z czasów komuny.  Ale nadal mało wiemy, jak wpłynął on na kształt demokratycznych Czech po 1989 r.

Takiego spontanicznego i masowego konduktu żałobnego nie widziała Praga od pogrzebu Jana Palacha w 1969 r. 21 grudnia dziesiątki tysięcy mieszkańców stolicy Czech odprowadzały trumnę prezydenta Václava Havla w drodze z kościoła św. Anny na Starym Mieście do katedry św. Wita na Hradczanach. Polacy z ogromnym szacunkiem oglądali migawki z pożegnania  prezydenta myśliciela. Trumnę wieziono na tej samej lawecie, na której w 1937 r. spoczywała trumna prezydenta Tomasza Masaryka, poprzedniego czeskiego „filozofa na tronie”. Ale miłość Polaków do czeskiego przywódcy jest dość specyficznym fenomenem. Bardziej szanowano w nim człowieka, który rzucił wyzwanie komunistom, niż rozumiano różnice w drogach, jakie przebyły Polska i Czechy w ciągu ostatnich 20 lat.

Havel jako postać Polakom nieznana? Wielu czytelników zaskoczy takie stwierdzenie po tym, jak w ostatnim tygodniu czeskiego prezydenta żegnali weterani polskiej opozycji, liczni działacze „Solidarności” i ludzie zaangażowani w dialog z naszym południowym sąsiadem.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Wojciech Romański

W smoczym kręgu