Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

To, co było wczoraj, już się nie liczy

Eryk Mistewicz

Oto najważniejsze dziś trendy w komunikacji, marketingu, public relations, mediach i technologiach formatowania umysłów odbiorców

1. POTĘGA CZASU TERAŹNIEJSZEGO. Redakcje upadają, bo przyzwyczajone są do przygotowywania informacji w cyklach dziennych czy tygodniowych. Media czasu rzeczywistego – choćby aplikacje na smartfony już dziś stanowiące gros telefonów sprzedawanych w Polsce – to siła, z którą nie potrafią się zmierzyć. Dziś o pozycji na tym rynku nie decydują już nakłady, maszyny, pieniądze, układy z władzą, lecz koncept, pomysł, szybkość i sprawność działania.

Nikt już nie czeka do wieczornego wydania wiadomości, do porannej gazety, nie będzie przedzierał się przez portale informacyjne. W biznesie medialnym zwycięża ten, kto wprowadzi nową rewelacyjną aplikację ułatwiającą innym życie – prostą, intuicyjną, niezbędną. Temat dysputy narzuci ten, kto pierwszy podzieli się nową wiadomością bądź narracją.

Badania TNS Sofres „Digital Life” mówią: to, co było wczoraj, już się nie liczy.

2. POTĘGA TECHNOLOGII. Podłączenie na stałe telewizora do Internetu eliminuje z gry o telewidza koncerny medialne. Zidentyfikowanie, kto siedzi przed ekranem, co ogląda, jaka jest jego „historia zakupowa” – to dziś waluta marketingu i reklamy.

Kierunek wytyczają projekty Ustream.tv, Social TV, Hulu, Qik.com, NetFlix, NetCast, Google TV, Boxee, Apple TV. I programy zestawiane z milionów kanałów od ulubionych dostawców kontentu: producentów koncertów, widowisk sportowych, zestawień narracji na taki czy inny temat. Ba, przedefiniowane automatycznie pod gusta konkretnych odbiorców, ich upodobań, także politycznych.

Technologie ratują też książki. Ja w swoich książkach umieściłem kody QR błyskawicznie przenoszące czytelnika do prezentacji, muzyki, nagrań wideo i tekstów, którymi czytelnik może wzbogacić lekturę. W kolejnym projekcie idę o krok dalej.

Mylą się jednak ci, którzy uważają, że chodzi tylko o narzędzia. Nie, chodzi o dostosowanie sposobu myślenia do całkiem nowego otoczenia, do świata 2.0. Mobilnego, szybkiego, maksymalnie otwartego i stawiającego na współpracę, nie konflikt.

3. POTĘGA SPOŁECZNOŚCI. Twitter to klucz do mózgów, pomysłów, współpracy i wsparcia wielu osób. To największa bezpłatna grupa fokusowa, ale także najlepszy „human factor” wyczuwający tętno świata. Tu są już wszyscy istotni aktorzy zdarzeń świata polityki, tu powstają narracje, które w godzinę czy dwie później powtarzają „duże media”. Tu możemy zbudować kanał zarówno poboru informacji, jak i własnej ekspresji. 140 znaków sprawia, że nie ma już miejsca na gadulstwo, rządzi siła słowa. Najnowsze aplikacje Twitter Stories i Discover wręcz zamieniają Twittera we własną personalizowaną gazetę z opowieściami z całego świata.

Od kilku miesięcy testuję też ciekawy serwis, w którym – podobnie jak na Twitterze – wysyłamy krótkie, 15-sekundowe przesłania wideo. W czasie rzeczywistym opowiadamy swój świat innym, angażując społeczność.

4. POTĘGA INTERAKCJI. Trudno porównywać konferencje naukowe, w których uczestniczyłem jeszcze niedawno, z tymi dzisiejszymi, poza Polską. Pierwsze to raczej wykłady z jednostronną komunikacją, z pytaniami na końcu. Drugie to konferencje z pytaniami w trakcie, otrzymywanymi z różnych zakątków świata. Ostatnio na najważniejszej konferencji branży wszyscy z wizytówkami 2.0. A więc np. @ErykMistewicz – niezwykle ułatwiało to możliwość interakcji.

Firmy, aby zwyciężać, muszą stawać się „digitales first”. George Colony z Forestera podczas seminarium w Paryżu wyliczał, że w 2015 r. będzie na świecie 500 mln smartfonów i 200 mln tabletów. Według Forestera w Europie najszybszy wzrost pozycji mediów społecznościowych i mobilnych notuje… Polska.

5. POTĘGA WSPÓŁPRACY. To już nie tylko Wikipedia. Ale też multum systemów pracy wspólnej. „Crowdsourcing” to rzucenie wyzwania – poprzez sieć społecznościową – większej grupie ludzi, aby zmobilizować ich do zadań, nawet ponad ludzkie siły. „Kiedy ludzie poprzez crowdsourcing mogą ci pomóc znaleźć odpowiedź na pytanie, dajesz im poczucie przynależności. Zaangażowanie zamienia widzów w zwolenników” – radzi David Scott. To przecież nikt inny jak uczestnicy społeczności w Layar, Foursquare, Google Panoramio przenoszą świat 1.0 na poziom 2.0. Robią to z zaangażowaniem, bez najmniejszego „tradycyjnego” wynagrodzenia.

To nie technologia będzie zwyciężała, ale zdolność zrozumienia potrzeb człowieka, praw funkcjonowania ludzkiego mózgu. Także opanowania nadmiaru informacji i zapewnienia dobrego poinformowania.

Autor jest konsultantem politycznym, współautorem „Anatomii władzy” i autorem wydanego ostatnio „Marketingu narracyjnego”.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO