Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Jego Wysokosc Leopold Hawelka (1911?2011) fot.HANS KLAUS TECHT/pap

Einspänner u Hawelki

Piotr Semka

Hawelka – to nazwisko rodu wywodzącego się z czeskich Moraw w historii gastronomii środkowej Europy brzmi pomnikowo.

Kraków czci pamięć o Antonim Hawełce, który na krakowskim rynku założył swój słynny „lokal śniadankowy”. Wiedeń z kolei właśnie żegna Leopolda Hawelkę – twórcę kawiarni Cafe Hawelka, instytucji w naddunajskiej metropolii. Gdy zmarł 29 grudnia 2011 r., przeżywszy ponad 100 lat, austriacka minister kultury Claudia Schmied nazwała go „legendą kultury kawiarnianej”.

Do Wiednia młody Leopold, odległy kuzyn krakowskiego Hawełki, przybył w 1925 r. Poznał gastronomiczny fach, służąc jako kelner w restauracji Paula Deierla. W 1936 r. otworzył swój pierwszy własny lokal Alte Wien, a dwa lata potem uwiecznił swoje nazwisko, uruchamiając Cafe Hawelka przy Dorotheergasse nr 6 – bocznej uliczce od Graben, szykownej wiedeńskiej promenady. W 1939 r. został powołany do Wehrmachtu  jako kucharz. Gdy we wrześniu 1945 r. wrócił do zniszczonego  Wiednia, wymarznięci wiedeńczycy pili w jego lokalu ersatz kawę, drętwiejąc, gdy w drzwiach lokalu pojawiali się okupacyjni sowieccy oficerowie.

Cafe Hawelka dzięki swojej posthabsburskiej atmosferze przyciągała elitę artystów od Eliasa Canettiego po Andy’ego Warhola i Vaclava Havla. Śpiewał o niej  zespół Kraftwerk. Stały bywalec knajpy i wiedeński oryginał Heimito von Doderer twierdził, że urok lokalu wynika z faktu, iż właściciel nigdy nie pozwolił na jego przebudowę czy renowację.

Ja odkryłem Cafe Hawelka, odwiedzając na staromiejskiej Dorotheergasse nieodległe Jűdisches Museum (nr 11). W czasie kolejnych wizyt u Havelki rozszyfrowywałem wiedeński słownik kawowy: Kapuziner, Franziskaner, Melange, Verlangeter, Mazagran czy wreszcie mój ulubiony Einspänner. Ten ostatni specjał Hawelki to kawa z bitą śmietaną w szklance, doskonale smakująca ze specjalnością zakładu –  drożdżówkami Die Buchten, odległymi krewnymi popularnych do dziś na Śląsku „bucht“, klusek na parze.

Teraz Cafe Hawelka prowadzi dwójka jego wnuków – Amir i Michael, którzy godnie kontynuują rodową tradycję.

W kawiarni Hawelki zamieszkał duch dawnej Mitteleuropy.  Zajrzyjcie na Dorotheergasse, aby poczuć go pod postacią zapachu świeżo palonej kawy.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość