Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

fot. Rafal Zawistowski

Kluczowe pytania o III RP

Zdzisław Krasnodębski

Polskie dylematy w roku 2012, drugim roku po tragedii smoleńskiej

Los się jednak uwziął na nas, Polaków. Powróciło coś, co – jak się wydawało – należy już bezpowrotnie do przeszłości. Powróciły dawne dylematy moralne i polityczno-etyczne rozterki. Jakie są dopuszczalne granice kompromisu? Jak wobec władzy powinien się zachowywać przyzwoity człowiek? Co jest jeszcze realizmem, a co już oportunizmem i zdradą wartości? Czy działać w ramach istniejącego systemu, czy też budować struktury równoległe? Czy liczyć na stopniowe zmiany i działać na ich rzecz od wewnątrz, czy raczej liczyć na zryw, przełom, powstanie? Z mar powstali „biali”, spierając się z „czerwonymi”, ściera się duch pozytywistów z duchem romantyków. Nawet skandaliczny mesjanizm polski, mimo stanowczego werdyktu profesor Janion, że paradygmat romantyczny już nie obowiązuje, a Konrad zamienił się w Gustawa, odżył z nieoczekiwaną siłą. Tysiące ludzi maszerują w obronie niepodległości, powiewają polskimi flagami – wyśmiewani i karykaturowani przez media.

Znamienne, że dylematy współczesnego Polaka wyartykułowali ostatnio ci, którzy w zasadzie negują ich sensowność, twierdząc, że mówienie o „drugim obiegu” czy potrzebie budowania równoległego społeczeństwa, „Polski wolnych Polaków” przeciwstawionej „Polsce lemingów”, to wielka przesada i nadużycie, bo przecież III RP, choć niedoskonała, nie jest jednak PRL, że przecież odbywają się wybory – i trzeba szanować pana prezydenta, pana premiera, a nawet panią „marszałkinię”, niezależnie od tego, czy oni nas szanują, czy szanują wolną Polskę, jej instytucje i historię, czy szanują swoje słowo.

Już jednak sam fakt, że te męczące pytania, te dylematy na nowo się pojawiły, że nie można od nich uciec, świadczy, iż coś fundamentalnie złego stało się w RP i że owa pocieszająca konstatacja jest zafałszowaniem rzeczywistości. Bo przecież nie są to dylematy wydumane i nie dotyczą tylko tych, którzy działają w polityce czy „metapolityce”, obracając się we wpływowych kręgach w stolicy, obecnej czy dawnej, lub zajmują się historiozoficzno-etycznymi spekulacjami. Odczuwają je także zwykli ludzie. Oni także muszą decydować, czy pisać pracę magisterską na drażliwy temat u niezbyt dobrze widzianego profesora? Czy angażować się w przedsięwzięcia opozycyjne, gdy ma się nieskończony przewód habilitacyjny? Czy wypowiadać się krytycznie o władzy, prowadząc fundację lub kierując stowarzyszeniem, i stracić być może szanse na dotację? Czy zezwolić na „PiS-owskie” zebranie w prowadzonym przez siebie domu kultury lub szkole? Nawet niektórzy proboszczowie zastanawiają się, wspominając los ks. Sławomira Żarskiego, czy zbyt śmiałym kazaniem nie obrażą miejscowego burmistrza lub sekretarza powiatowego PO.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość