Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Przegląd tygodnia Mazurka & Zalewskiego

Marcin Mazurek, Igor Zalewski

Z życia koalicji

Z przykrością stwierdzamy, że Bronisław Komorowski nie jest prezydentem wszystkich Polaków. Jest prezydentem Mazowszan. Świadczą o tym jego ostatnie wojaże. Był w Żyrardowie, Płocku i Skierniewicach. Z małżonką, rzecz jasna. W sumie słusznie. International level to dla niego za wysoko, national też. Na województwo ujdzie.

Warto przy okazji podkreślić, że życie prezydenta wcale nie jest usłane różami. Na przykład w Płocku Bronisław Komorowski musiał wysłuchać koncertu tamtejszej orkiestry symfonicznej. Nie ma się co dziwić, że Tusk wolał być premierem.

Tymczasem coraz więcej obywateli ocenia negatywnie rząd Donka i jego samego. Niesamowite jest jednak to, że są tacy, którzy oceniają premiera i gabinet pozytywnie. Chyba im mózgi pozamarzały. Może zmądrzeją na wiosnę.

Chociaż jak tu na przykład nie lubić minister fryzjernictwa Joanny Muchy. To jedyna osoba, która potrafi rozbawić Polaków w te siarczyste mrozy. Ostatnio dopytywała, kto właściwie wyznaczył Wisłę Kraków i Legię Warszawa do meczu o Superpuchar. Widać żaden przyboczny fryzjer nie miał pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi, i nie podpowiedział.  Teraz widać, że należy przeprosić wszystkie blondynki, o których opowiadano kawały. Trzeba je opowiadać o Muchach.

Żeby było śmieszniej, wszędzie, gdzie może, Joanna Mucha przedstawia się jako Doktor Mucha. Na miejscu wszelkich innych doktorów zażądalibyśmy dla pani minister sądowego zakazu posługiwania się tym tytułem. Inaczej ludzie pomyślą, że doktor to nowe określenie klowna. No i muchy też powinny zadbać o swe dobre imię. Większość z nich jest przecież całkiem bystra.

Ale nie czepiajmy się już nieszczęsnej Doktor Muchy. To w końcu nie jej wina, że została ministrem fryzjernictwa. To obciąża konto Donalda Tuska. Gdy Donek powoływał Doktor Muchę na stanowisko, przedstawił jej liczne zalety: inteligencję, znajomość angielskiego, komunikatywność oraz ekonomiczne wykształcenie. No, jeśli chodzi o inteligencję, to Doktor Mucha jedzie już chyba na oparach.

Aha, Stadion Narodowy, na którym miały zagrać Wisła z Legią, z powodu uroczystego otwarcia został chwilowo zamknięty. Jako że stadion nie bardzo nadaje się do czegokolwiek, może by przeznaczyć go z powrotem na bazar? Bez sensu, żeby takie wielkie coś w środku miasta było kompletnie nieużywane. Ewentualnie można tam zorganizować największy zakład fryzjerski na świecie. Wiceprezes Centralnego Ośrodka Sportu na pewno dałby radę.

Tomasza Lisa wywalono z „Wprost", co nieszczególnie nas dziwi, bo z tym gościem podobno trudno wytrzymać. Na jego miejsce powołano Michała Koboskę... Facet jest jak taki tymczasowy papież, którego konklawe wybierało, jak nie wiedziało, co zrobić. Miał dać czas do namysłu, a potem umrzeć i ustąpić miejsca komuś, kto był choć odrobinę mniej nudny.

 

Z życia opozycji

W  Internecie gruchnęła wieść, że Marek Migalski ma mieć jakiś program w telewizji. A co, jakiś poradnik dla patologicznych skąpców szykują? Wreszcie coś, w czym Migalski jest dobry.

Człowiekiem Roku „Wprost" i wszystkich innych pism świata wcale nie powinien zostać jakiś tam Tusk, tylko on – Janusz Palikot. Tak w każdym razie uważa on sam i przy okazji zapewnia, że wygrał głosowanie czytelników „Wprost". My w sumie też żałujemy, że to nie Palikot. Bo chcielibyśmy się przekonać, czy przyniósłby na galę swoją ulubioną gumową zabawkę.

Kiedy rządowi w drewnianym kościele na łeb cegły spadają, zawsze można liczyć na Jarosława Kaczyńskiego. Na przykład na to, że wypowiadając się o błędach policji w trakcie śledztwa w sprawie małej Magdy z Sosnowca, palnie, że żałuje, iż policja nie jest tak skuteczna jak SB.

Jasne, a policjanci piękni jak esesmani.

Swoją drogą nasz drogi Prezes (ten z największej na świecie litery) nie przyswoił sobie widocznie II prawa Mazurka i Zalewskiego, które głosi, iż PiS rośnie, jak tylko Kaczyńskiego gdzieś schowa i on milczy. Gdyby Kaczor został tybetańskim mnichem i zamknął się w klasztorze, to wygrałby wszystkie wybory w Polsce. Z mistrzostwa kraju w jeździe figurowej na lodzie.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE