Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Czas na prokuratora

Marek Pyza

Edmund Klich został odwołany z funkcji przewodniczącego Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Ostateczną decyzję podjął minister transportu Sławomir Nowak, ale – jak sam powiedział – nie było innego wyjścia, bo domagała się tego cała podległa PKBWL.

Jej członkowie nie są ludźmi krystalicznymi, kilku z nich skompromitowało się w czasie prac komisji Millera, w których też uczestniczyli. Ale w tym wypadku trudno się dziwić, że nie chcieli dalszej współpracy z Klichem. Podobnie jak przed rokiem (gdy obronił go minister Grabarczyk) zarzucali mu „ograniczone umiejętności w komunikowaniu się, prymitywne metody motywowania pracowników oraz częste kreowanie konfliktów". Wiadomo jednak, że bardziej zaważyły tu grzechy popełnione w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Płk Klich zapracował na swoją dymisję solidnie

Pułkownik stał się tym samym pierwszym urzędnikiem państwowym, który poniósł elementarne konsekwencje skandalicznego prowadzenia najważniejszej polskiej sprawy. Zapracował na tę dymisję solidnie. Zaczął już 10 kwietnia, gdy po telefonie z MAK przyjął dyspozycję nakłonienia polskich władz do zaakceptowania konwencji chicagowskiej przy współpracy z Rosją. Później sprzeciwił się wysłaniu do Moskwy większej liczby akredytowanych polskich przedstawicieli, autoryzował rosyjską wersję przyczyn katastrofy i przygotowywał polską opinię publiczną na rosyjskie kłamstwa. To on już w maju 2010 r. stwierdził, że w kokpicie samolotu do końca był obecny gen. Andrzej Błasik.

Okazało się też, że od samego początku nagrywał rozmówców, co najmniej na szczeblu ministra. Cała Polska poznała zapis jego spotkania z Bogdanem Klichem. Gdy dowiedzieliśmy się, że nagrań jest więcej, a Klich mówi na nich, że „trzeba nagrywać", bo „rację musimy mieć my", pytany o tajemnicze zdania pułkownik powiedział, że dziennikarze mogą go „pocałować w tyłek".

Czas najwyższy, aby zajęły się nim nie tylko media, ale też prokuratura.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe