Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Wałek oblechu

Waldemar Łysiak

Najwyższy chyba czas, by miłościwie nam panująca Platforma zakazała wydawania w „tym kraju” książek.

Tak mi się widzi, bo od kilku lat każda książka, po którą się gam, zawiera insynuacje krzywdzące idola narodowego, Lecha W. Dosłownie skórę zdzierają z nieszczęśnika, jak to przewidział wieszcz Słowacki (ten sam , co zapowiadał papieża Polaka) w utworze „Któryś pono pan wielki...": „... A powiedz mi, który Wałęsa się — nie żal mi będzie Jego skóry".

Oto dowód, że nie sięgam wyłącznie po literaturę współczesną flekującą Lecha W. Już za PRL–u pisano o nim trochę. Weźmy takiego Mariana Hemara, który w emigracyjnym tomiku wierszy unosił się nad retorycznymi oraz wiecowymi talentami prezydenta z Gdańska:

„Każda mowa wspaniała! Porywa w każdej mowie. Co za styl, jaki język — Ach, wszystko nim wypowie, Majestatycznie, jędrnie, Dowcipnie i swobodnie — Zawsze, jak mu wypadnie. Zawsze, jak mu wygodnie. Zawsze, jak mu potrzebnie. Zawsze, jak mu się złoży. Ach, mówca nieodparty, Polityk z łaski bożej. Z należytą proporcją Honoru i pamięci, Wszystko wszystkim obieca, Z wszystkiego się wykręci".

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO