Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

KGHM z Legnicy ? pierwsza polska swiatowa firma

I my będziemy mieli giganta

Jerzy Jachowicz, Janusz Rolicki

Od lewego

Wreszcie Polska doczekała się światowej firmy. Jest to największy w Europie producent miedzi i srebra, a niebawem będzie w trójce największych producentów miedzi oraz molibdenu, a także złota na świecie. Quadra FNX – największy koncern miedziowy w Kanadzie, kontrolujący 56 proc. zasobów tego surowca w Chile, a także posiadający złoża na Grenlandii – wyraził zgodę na kupienie go przez nasz KGHM z Legnicy. A jeszcze nie tak dawno, dzięki oporowi i protestom załogi kombinatu – wspieranej przez „Solidarność" – polska miedź nie została sprywatyzowana, czyli za grosze sprzedana. Wówczas Janusz Lewandowski – nasz guru gospodarczy w Brukseli – głosił zasadę, że każda firma jest tyle warta, ile za nią dają pieniędzy. Wtedy to sprzedano Wedla, po którym – jako znaczącej firmie – dziś ślad zaginął. Dzieje tych dwóch wielkich spółek polskich pokazały, jak zwodniczy był dogmat o bezwzględnej wyższości prywatyzacji nad formami gospodarki uspołecznionej. Świat obecnie uznaje, że wszystkie formy gospodarowania są dobre, jeśli tylko są właściwie prowadzone. Dziś miedź jest na giełdzie warszawskiej i londyńskiej, a jej pakiet kontrolny wciąż posiada Skarb Państwa. Dlatego martwi dogmatyzm rządu, który przejawia się w duszącym przedsiębiorczość fiskalizmie. KGHM za ten rok ma zapłacić do budżetu, oprócz dywidendy, dodatkowe dwa miliardy złotych z tytułu korzystania z polskich zasobów miedziowych. Ja wiem, że Rostowski z kamienia wyciska złotówki, ale w momencie tak krytycznym – poprzedzającym wielki światowy skok naszej miedzi – należałoby sfolgować dwa–trzy lata z wymierzaniem tego podatku.

PS Pisałem o polskim gazie, którego wydobywamy ledwie 4 mld metrów sześciennych rocznie, a Pawlak z uporem pcha nas w objęcia Rosji. Polska procesuje się z Gazpromem, ponieważ obdziera nas ze skóry – za gaz płacimy o 20 proc. więcej niż Niemcy. Proszę pana Tuska – niech pan tupnie na Ministerstwo Gospodarki i PGNiG i wyjaśni, dlaczego boczymy się na tradycyjny polski gaz, a mamy go 150 mld metrów. Czy pan, aby nie jest masochistą?

Do prawego

Mój dobry znajomek, z którym spotykamy się regularnie na wiecach popierających rządy Donalda Tuska, ma pewien praktyczny problem. Chciałbym mu pomóc, aby opromienić ostatnie lata życia mego politycznego druha, zgodnie z jego marzeniami. Muszę zarazem przestrzegać określonych reguł. Może ja dałbym się skusić, ale mój koleżka, człowiek nadzwyczaj pryncypialny, nie dopuszcza nawet myśli, by korzystać z czyjejś protekcji. Albo wyściełać drogę swego życia przywilejami otrzymanymi od władzy. Uważa to za niskie i niegodne prawdziwego sympatyka PO. Dlatego sam, a i mnie tę postawę zaszczepił, nie wstąpił nigdy do komitetu poparcia premiera i jego rządu. Prawdę mówiąc, kto by nas tam chciał? Waltornistę i drobnego żurnalistę. Jeśli komitet zaszczycali sławni na cały świat reżyserzy filmowi, pisarze, dramaturdzy, malarze i jeden artysta – Zbigniew Hołdys.

Mój znajomy, muzyk skromny i nieśmiały, peszy się w świetle kamer telewizyjnych. Toteż swoje poparcie manifestuje jedynie nieoficjalnie.

W ulicznym tłumie. Anonimowo. Stara się też, aby wszystko, co uda mu się osiągnąć, zawdzięczał wyłącznie sobie. Ostatnio jego życie mocno się skomplikowało.

Nieco ponad rok temu rozstał się z żoną. Powód – nieustannie piała z zachwytu nad Jarosławem Kaczyńskim. Któregoś wieczoru zadzwonił do mnie. – To ponad moje siły – usłyszałem. Następnego dnia wniósł pozew o rozwód. Dostał od ręki. Od momentu, kiedy został mężczyzną samotnym, zaczęło się wokół niego kręcić kilka atrakcyjnych pań w różnym wieku. W przeciwieństwie do mnie jest nadal mężczyzną kipiącym energią. Nic dziwnego więc, że gotowy był uszczęśliwić którąś z nich. Obawiał się tylko jednego. Czy będzie w stanie swej wybrance zapewnić godny poziom życia, kiedy ta przestanie pracować? I oto Tusk reformą emerytalną wyszedł swemu fanowi naprzeciw. Teraz problem mojego kolegi sprowadza się praktycznie do odpowiedzi na proste pytanie: „W jakim wieku powinna być obecnie jego przyszła żona, aby musiała pracować do 67. roku życia?". I żeby była blondynką.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez