Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Dywanik premiera

Krzysztof Feusette

Sto dni, sto dni niech żyje, żyje nam nowy rząd Donalda Tuska!

I niech nam nie zakłóci uroczystych obchodów żadne kwękolenie o rozpadającej się drodze do sukcesu. Nowa autostrada może pękać, nowy rząd – nigdy. Jakże mizernie na tle obecnej ekipy prezentuje się ta poprzednia.

Dostrzega to nawet Ewa Kopacz, która grała tam rolę ministra zdrowia. Pani marszałek oznajmiła ostatnio, że „albo ten rząd zrobi bardzo trudne reformy – a takie zapowiedział premier Tusk w swoim exposé i zrealizuje je – albo będą to kolejne zmarnowane lata". Ależ po co ta samokrytyka? Czy nie jest pani dumna ze swoich osiągnięć, choćby genialnej ustawy refundacyjnej? Społeczeństwo może i jej nie docenia, ale przecież nie ono dziś decyduje o swojej przyszłości. Referendum? W Polsce? Niedoczekanie wasze, malkontenci i oszołomy. Jeśli ktoś tu będzie coś oceniał, to raczej pan premier, szef partii rządzącej, idącej od sukcesu do sukcesu, choćby w szkodę, choćby w szczere pole.

A teraz, drodzy rodacy, premier, na wyraźną sugestię kiboli, katoli, pacjentoli, internautoli, lekarzoli, aptekarzoli i dziennikarzoli, uroczyście, z okazji studziennego pasma sukcesów, dokona przeglądu ministerstw. Zatem – do kogo mieli państwo krytyczne uwagi? Do minister Muchy, ministra Arłukowicza, ministra Boniego i ministra Nowaka? Wspaniale. Zaczynamy. Jako pierwsi na dywaniku lądują... minister Sikorski i minister Rostowski. Wyniki przeglądu są znakomite, jesteśmy potęgą europejską i finansową. Kto następny? Może minister Mucha? O, nie, pan premier nie będzie ulegał naciskom, choćby i cała Polska naciskała. Na dywaniku pojawiają się wicepremier Pawlak i minister Bieńkowska. I znowu – wyniki kontroli oszałamiają.

Społeczeństwo błagało: „Przejrzyj ministerstwa", więc przegląda, a potem uczciwie  może oznajmić, że krytyczne opinie nie znajdują potwierdzenia w otaczającej go rzeczywistości. A jeśli nawet partii rządzącej spadło poparcie, to dlatego, że mamy do czynienia z „jazdą na minister Muchę", zwaną także „nagonką". „Proszę podać jedną wpadkę minister Muchy, jedną, no, proszę" – gorączkuje się Stefan Niesiołowski.

I zanim się towarzystwo w studiu zdecyduje, którą wybrać, były marszałek z furią rusza odpierać kolejne „wściekłe ataki". Jeśli któregoś dnia Donald Tusk, dokonując przeglądu prac rządu, uzna, że czas wymienić jego szefa, jedyną osobą, która będzie mogła go zastąpić, wydaje się właśnie Niesiołowski. Inna sprawa, że już na samo exposé pójdzie wtedy z tuzin mikrofonów.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez