Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Haszczynski w czasie podrozy odwiedzil takze Strefe Gazy

Rewolucja od kuchni

Wojciech Lada

Tunezja, Egipt, Libia, Jemen, Maroko… Jerzy Haszczyński zaprasza na wycieczkę przez pogrążony w rewolcie Bliski Wschód. Zupełnie inny niż ten wyzierający z telewizorów

Jeszcze nie zdążyłem niczego zapisać w notesie, a już nadleciał samolot rządowy. Rewolucjoniści zaczęli strzelać z karabinów, wywołując panikę, odezwały się też działa przeciwlotnicze. Kilkadziesiąt osób rozbiegło się we wszystkich kierunkach. Nie wiedziałem, dokąd uciekać. Pustynia, parę budynków z marnej cegły, a kilkaset metrów dalej zakłady naftowe z gigantycznymi zbiornikami na ropę".

Ten przypadek miał miejsce w marcu 2011 r. w okolicach libijskiego Ras al-Unuf. Wydawać by się mogło, że w czasie arabskiej wiosny ludów to chyba nic szczególnego. A jednak, choć Jerzy Haszczyński zjeździł w ubiegłym roku cały Bliski Wschód, trafiał na takie obrazki niezwykle rzadko. Czyżby ich nie było? Czy pokazywane w telewizyjnych serwisach demonstracje były tylko dziennikarską kreacją, sztucznym piętrzeniem sensacji? Oczywiście nie. Rzecz w tym, że reportera bardziej niż krytyczne momenty tej fali społecznego buntu zainteresowała przyszłość. Pytanie, które – choć niestawiane wprost – nieustannie przemyka między wierszami książki, brzmi: Czy Syryjczycy, Libijczycy albo Egipcjanie są w stanie poradzić sobie z demokracją?

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy