Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

V Brygada Wilenska majora ?Lupaszki?. Lato 1945 r., wojewodztwo bialostockie

Kto nienawidzi żołnierzy wyklętych

Piotr Zychowicz

Wywiad Z dr. Tomaszem Łabuszewskim, historykiem IPN

W  słynnej, opublikowanej w „Gazecie Wyborczej" rozmowie z Czesławem Kiszczakiem Adam Michnik powiedział, że w 1945 r. „nie było innej drogi" niż komunizm. „Ludzie o orientacji, powiedzmy, akowskiej, londyńskiej, nie mieli żadnej realistycznej propozycji" – mówił. Zgadza się pan z tym poglądem?

W ówczesnej sytuacji politycznej nie było oczywiście szansy na to, aby Polska się odrodziła, aby była wolna.

Czy stwierdzenie tego faktu oznaczało jednak, że automatycznie należało Polskę zdradzić? Zgodzić się na nową okupację i podjąć kolaborację z najeźdźcą? Mówimy o postawie społeczeństwa wobec agresji zewnętrznej. O tym, czy powinno się walczyć o niepodległą Polskę, nawet jeżeli nadzieja na zwycięstwo jest niewielka, czy kolaborować z państwem ościennym.

Obchodzony kilka dni temu Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych wywołał gwałtowny sprzeciw lewicy. Dlaczego nasi bojownicy o wolność są tak znienawidzeni?

To kwestia, do jakich tradycji się odwołujemy. Czy do tradycji obozu niepodległościowego, czy do tradycji obozu zdrajców. Twierdzenie dziś, że członkowie podziemia antykomunistycznego to czarna reakcja – bo takie głosy do dzisiaj się pojawiają – to kontynuowanie kłamstw komunistycznej propagandy.

To w PRL mówiono, że żołnierze wyklęci byli „dziećmi pańskiej Polski". To nieprawda. Z badań wynika, że ich walka była emanacją wolnościowych dążeń wszystkich grup społecznych i zawodowych. Od socjalistów po członków Stronnictwa Narodowego. Od chłopów do inteligentów i przedstawicieli ziemiaństwa. Paradoks polega na tym, że władzę robotniczo-chłopską zwalczali właśnie przede wszystkim robotnicy i chłopi. Powojenne powstanie antykomunistyczne to chłopska Wandea.

Użył pan słowa „powstanie". Często można usłyszeć, że to była wojna domowa.

To określenie jest fałszywe. Wymyślono je, aby przedstawić komunistów jako równoprawnych graczy na polskiej arenie politycznej. Jako przedstawiciela jednego z normalnych stronnictw, a nie jako kolaborantów wobec nowego okupanta. Tymczasem nikt rozsądny, w świetle znanych dokumentów, nie podważa już dziś faktu, że polscy komuniści stanowili agenturę Rosji Sowieckiej. Wykonywali sowieckie rozkazy i byli przez Sowietów kontrolowani.

Bez wsparcia sowieckich bagnetów ci ludzie nie przetrwaliby w Polsce kilku dni.

To Sowieci zaprowadzili system komunistyczny w Polsce. Oddziały sowieckiej bezpieki wywiozły tylko do stycznia 1945 r. blisko 50 tys. ludzi na Wschód, stosowały masowy terror wobec ludności cywilnej. W lecie 1945 r. na terenie Polski działało 35 tys. żołnierzy wojsk wewnętrznych NKWD, których głównym zadaniem było zwalczanie podziemia niepodległościowego i wszelkiej innej opozycji. Od czerwca tego roku na terenie Polski stacjonowała północna grupa wojsk Armii Czerwonej, w skład której wchodziło pół miliona żołnierzy. Zarówno LWP, jak i UB były gęsto nasycone sowieckimi funkcjonariuszami, co dawało Moskwie pełną kontrolę nad tymi formacjami.

Ostatnio wspomniana „Wyborcza" przekonuje usilnie, że komuniści reprezentowali Polskę. Zakładali „polskie obozy" i identyfikowali się z Rzeczypospolitą.

Nie moją rolą jest recenzowanie ludzi pracujących w tym piśmie. Mogę tylko powiedzieć, że jest to teza forsowana w ciągu ostatnich 23 lat przez pogrobowców PZPR. Chodzi o stworzenie fałszywego wrażenia, że PRL była normalnym państwem polskim. Państwem może nie do końca suwerennym, ale takim, z którym identyfikowało się społeczeństwo. To nie ma nic wspólnego z prawdą.

Żołnierzom wyklętym zarzuca się, że ulegli demoralizacji. Że pili wódkę, grabili i zabijali cywilów. Takie zachowania występowały?

Nieprawdą byłoby twierdzenie, że nie. Był to jednak margines. Proszę pamiętać, że konspiracja niepodległościowa była zjawiskiem masowym.

Przez jednostki te przewinęło się kilkaset tysięcy ludzi.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE