Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Przywrócona pamięć o bohaterach

Paweł Lisicki

Narodowy Bank Polski postanowił wydać serię monet okolicznościowych poświęconych przypomnieniu polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Pomysł doskonały. Dzięki temu, można mieć nadzieję, pamięć o polskich bohaterach – rodzinach Ulmów, Kowalskich i Baranków – wreszcie zaczyna zajmować należne jej miejsce.

Oddali oni życie za innych, za ukrywających się i prześladowanych Żydów. Troska o drugich, prawdziwa miłość bliźniego była dla nich ważniejsza niż interes własny, chęć przeżycia, instynkt samozachowawczy.

W Polsce, i nie tylko zresztą tu, od wielu lat toczy się dyskusja, czy takich przykładów pomocy i ofiarności nie było zbyt mało. Czy nie można było bardziej i skuteczniej pomóc? Być może. Tyle że mnie zdumiewa co innego. Nie to, że przykładów ofiarności było niewiele, ale że w ogóle były. Ba, powiem więcej: każdy taki przykład był aktem najwyższego, nadludzkiego wręcz heroizmu. W takich warunkach, jakie stworzył niemiecki okupant, nie miał prawa się zdarzyć.

Nie tylko dlatego, że natura jest skażona i ludzie, gdy tylko znikają prawa oraz więzi obyczajów, bardziej są skłonni do egoizmu, chciwości i zła niż do poświęcenia i szlachetności. W czasie okupacji prawo, w sensie reguł i przepisów, nie zniknęło. Przeciwnie. Stworzono system, który w całości miał wspierać właśnie to, co w ludzkiej naturze najgorsze. Miał doprowadzić do odczłowieczenia Żydów i do zniszczenia wszelkiej myśli o pomocy dla nich.

„Makabryczny problem, jak wymordować trzy miliony ludzi, i to wszystkich do ostatniego korzenia. Problem nie do rozwiązania na tych warunkach, jednakowoż sam Szatan z Piekła mógłby pochwalić Niemców i dać im swój najwyższy order za dzielne, zwłaszcza precyzyjne wykonanie tego planu. Mógłby i powinien pochwalić Niemców, jeśli się tylko czasami nie zawstydził, że Niemcy swoją pomysłowością, swoim okrucieństwem Jego prześcignęli" – pisał Calek Perechodnik. Pewnie i by się zawstydził. Kto bowiem wcześniej, oprócz bolszewików, wymyślił system, który tak skutecznie miał wikłać w zabójstwo? Kto użył całej swej inteligencji, kto wykorzystał przyrodzony szacunek do prawa w tym celu, by zbrodnie unieważnić, uczynić czymś neutralnym, a nawet pożytecznym?

Diabli mnie biorą przeto, kiedy słyszę głosy tych, którzy potępiają poprzednie pokolenia za brak ofiarności i odwagi. Pychę w tym widzę współczesnych i zadufanie. Pytam: co by było, gdyby to nasze społeczeństwo musiało stanąć w obliczu podobnych wyzwań? To społeczeństwo tak skupione na konsumpcji, tak zadowolone z siebie, tak przywykłe do wygody i tak łatwo zapominające o Bogu? Oby nigdy nie trzeba było tego sprawdzać.

Nawiązując do inicjatywy NBP, tygodnik „Uważam Rze" przygotował specjalny dodatek, w którym publikujemy pozyskaną z Yad Vashem pełną listę polskich Sprawiedliwych. Warto czcić ich pamięć. Zarówno tych, którzy przeżyli wojnę, jak też tych, którzy zostali wtedy zamordowani.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO