Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Tak to działa w tuskokraju

Michał Karnowski, Jacek Karnowski

Wywiad z prof. Andrzejem Zybertowiczem, socjologiem

Gdzie widzi pan profesor najważniejszą przyczynę poparcia wyborców dla Platformy Obywatelskiej?

Wielu grupom społecznym się to opłaca.

Trudno przyjąć, by system tak niewydolny i imitujący tylko rozwój oraz nowoczesność się opłacał.

Chwileczkę, panowie, mówicie, że jest niewydolny. Pytanie – z jakiej perspektywy on jest niewydolny?

Całego kraju.

Ludzie nie analizują sytuacji z tej perspektywy. Znajomy ujął to genialnie prosto: „Pociągi się spóźniają, fakt, ale przecież zawsze się spóźniały. Drogi są dziurawe, ale zawsze takie były. Jest biurokracja, ale też była zawsze". I tak myśli wiele osób. Jeśli ludzie mają poczucie, że ich osobista zaradność znajduje przestrzeń do działania, jeśli są otwarte ścieżki do kreatywnego zabiegania o byt najbliższych, to akceptują wiele wad systemu.

Czyli wszystko jest super?

Odwrotnie, jest niedobrze. System jest nierozwojowy. Pozwala zabiegać o swoje sprawy, ale jako wspólnotę spycha nas w dół. Mówię o tym, jak wiele osób odbiera sytuację, byśmy rozumieli, na czym polega fenomen tak dużego, tak długo nierozumianego przez środowiska niepodległościowe poparcia dla PO.

To spróbujmy to zdefiniować.

To wypływa z żywiołowej synchronizacji dwóch zjawisk. Z jednej strony jest rozmyta, niedeklarowana głośno, celowo nieostra, odgórna polityka przymykania oka, tolerancja bylejakości. Po drugiej stronie są rzeczywiste reguły społecznej gry – rzadko wyrażane otwarcie, chociaż przez znaczną część społeczeństwa, może większość, akceptowane. Idzie o przyzwolenia dla lewizn, kradzieży z zakładów pracy, korupcji, nieformalnego załatwiania spraw.

Przecież to tak wielu ludzi denerwowało w PRL, budziło sprzeciw. Rynek miał to wyeliminować. Nie wyeliminował?

W wielu obszarach rynek to wzmocnił. Wytworzył masę luk dla takiej aktywności. Powstało wiele stref styku między pieniędzmi publicznymi a prywatnymi, weszły do gry samorządy, spółki państwowe, pojawiły się zamówienia publiczne i fundusze europejskie.

A wejście zachodnich firm nie przyniosło zdrowych reguł?

Tylko niekiedy. Firmy te zazwyczaj wynajmują lokalnych przewodników i śmiało stosują reguły gry, które w ich macierzystych krajach często zostały już dawno zarzucone.

A dlaczego twierdzi pan, że to było tak trudne do zrozumienia dla środowisk niepodległościowych?

Bo, sądzę, kluczowy mechanizm rozgrywa się na poziomie nieformalnych reguł postępowania – na poły tylko widocznych. Platforma nie ogłosi przecież: „Obniżamy standardy życia publicznego – sami oszukujemy, ale też przyzwalamy na krętactwa".

A „młodzi wykształceni z wielkich miast" przecież nie powiedzą wyraźnie, iż chcą, by władza lewizny tolerowała. Taki faktyczny mechanizm oczywiście nie zostanie oficjalnie nazwany. To jak tajemnica poliszynela, wszyscy wiedzą, ale głośno się nie mówi. Przykład z moich zajęć. Studentka z regionu przygranicznego opowiada, że wszyscy wiedzieli doskonale o tzw. pociągach przemytnikach. Towar chowany był w rozkręcanych i skręcanych częściach wagonów. Celnicy i kolejarze przymykają oko. Ale obowiązuje reguła: trzeba udawać. Gdyby ktoś bezczelnie przemycał coś w torbie, nastąpiłaby reakcja. A tak nadzorujący sami żyją z haraczy i dają żyć innym. To widać w wielu obszarach. I Platforma to właśnie o Polakach wie, doskonale tym obszarem zarządza. To taka dorozumiana, wzajemna umowa w tuskokraju.

To jakaś nowa cecha w naszym państwie?

To jest wprost wzięte z PRL. Właśnie o tym mówiła profesor Jadwiga Staniszkis, kiedy w 2000 r. wybory w pierwszej turze wygrał Aleksander Kwaśniewski: gdy wyborcy nie mają szacunku do samych siebie, głosują na tego, wobec którego szacunku nie muszą okazywać, bo też ma na sumieniu różne grzeszki.

W przypadku Tuska, gdyby na zimno zrobić analizę jakości rządzenia, to okazałoby się, że mamy do czynienia z bylejakością typową dla wielu z nas. Ludzie odnajdują się w słabościach Tuska.

Poprzednia
1 2 3 4 5

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość