Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Krajobraz po rekomendacjach

Piotr Ceregra

Bankowcy obawiają się zmniejszenia liczby klientów

Od kilku lat banki muszą się stosować do coraz bardziej restrykcyjnych zaleceń Komisji Nadzoru Finansowego, nakazujących bardzo konserwatywną ocenę zdolności kredytowej klientów, zwłaszcza tych zainteresowanych kredytami denominowanymi w obcych walutach. Dawno do przeszłości odeszły czasy, gdy banki optmistycznie zakładały, że kredytobiorcy na przeżycie wystarczy 300–400 zł miesięcznie, a całą resztę dochodów może przeznaczyć na spłatę rat. Teraz wahadło wychyliło się w drugą stronę, a banki są zobowiązane do prowadzenia znacznie ostrożniejszej polityki kredytowej.

Mniej kredytów walutowych

Do kolejnego zacieśnienia polityki kredytowej doszło w styczniu 2012 r., gdy w pełnym zakresie weszła w życie nowa wersja Rekomendacji S wydanej przez KNF. Ten dokument nakazuje bankom m.in. obliczanie zdolności kredytowej klientów wnioskujących o kredyt hipoteczny przy założeniu, że okres spłaty wynosi najwyżej 25 lat – nawet gdyby kredyt miał być udzielony na dłuższy okres. To w oczywisty sposób zmniejsza maksymalną dostępną kwotę kredytu. Dodatkowo od początku roku rata nowoudzielanego kredytu walutowego nie może przekraczać 42 proc. miesięcznych dochodów kredytobiorcy netto.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy