Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Złoto na parkiecie

Wojciech Lada

Po czterech latach przerwy do gry wraca Santigold. Wciąż eklektyczna i roztańczona, ale chyba jeszcze bardziej ambitna

Naprawdę nazywa się Santi White, ale Gold znacznie lepiej oddaje, jak ciekawą postacią na rynku współczesnej muzyki pop jest ta ciemnoskóra wokalistka. Pierwszą płytę wydała będąc po trzydziestce i okazała się ona tak dobra, że Santi z miejsca zamieniła się w gwiazdę światowego formatu, a na wspólne koncerty zapraszały ją takie postaci jak Björk czy Beastie Boys. I nic w tym dziwnego. Nie jest co prawda wielką wokalistką, ale jej muzyka to rzeczywiście wyjątkowo błyskotliwie opracowany miks stylistyczny, nad którego pomysłowością rozpływają się recenzenci, a po prostu fani doskonale się przy nim bawią.

„Master of My Make-Belive" to w dalszym ciągu bardzo inteligentna, na swój sposób alternatywna muzyka taneczna, z której da się wyłowić, siermiężną elektronikę, dużo reggae i dubu, zimno falowy pop lat 80., trochę etno, przy czym wszystko to podane jest z hiphopową narracyjnością i apetycznym punkowym nerwem. Podobnie jak debiut, tak i tę płytę da się zestawić z tym, co nagrywa M.I.A., tyle że ta ostatnia uważa się za tubę światowej rewolucji, co przekłada się zarówno na teksty, jak i specyficzną gwałtowność muzyki.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE