Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Przegląd tygodnia Mazurka & Zalewskiego

Marcin Mazurek, Igor Zalewski

Z życia koalicji

Pamiętają państwo to koszmarne Bizancjum w kancelarii Lecha Kaczyńskiego? No, to mamy już za sobą. Co prawda wydatki u BronKoma wzrosły o jakieś 30 mln, ale to detal. I tylko wyjątkowo podli ludzie mogą mu wypominać, że Osoba Głowy (państwa naturalnie) i jego świta kosztują nas 70 baniek więcej niż dwór króla Norwegii. Bo też co to w końcu za król! Herod ma na imię czy jakoś tak.

Źli ludzie prześladują wciąż Tomasza Arabskiego, grożąc mu, że jeśli tylko PO przegra wybory, to Arabski stanie przed sądem. Ale nasz inżynier konstytucjonalista (specjalność: udowadnianie prezydentowi, że nie należy mu się samolot) to wszystko cznia. A to dlatego, że – jak pisaliśmy jeszcze w 2007 r. – ma obiecane u Tuska, że jeśli mu się robota skończy, to jedzie w ambasadory. Inżynier konstytucjonalista chciał do Hiszpanii, ale słyszeliśmy, że mówiono też o Watykanie. No i teraz z Hiszpanii wraca Ryszard Schnepf, szykowany na Waszyngton, więc Arabski ma na to chrapkę. Cóż, Hiszpania Maurów pogoniła 520 lat temu, więc może i Arabskiego też przegna.

Ale nie on jeden. Jak usłyszeliśmy od znanego polityka PO, w plotce, że ambasadorem zostanie również Paweł Graś, jest źdźbło prawdy. Otóż Graś by chciał, ale na razie nie ma szans. Właściwie to nie rozumiemy czemu, bo przy zmniejszonym budżecie MSZ jego kandydatura jest, jak znalazł. W końcu można by przy okazji zaoszczędzić na cieciu.

Oj, to musiało zaboleć. Jan Krzysztof Bielecki nie dostanie świetnie płatnej roboty szefa banku europejskiego w Londynie. A starał się chłopak, artykuły pisał, Donald w Europie zabiegał, a tu taka wtopa. Swoją drogą to niesamowite, że Polska miała kiedyś premiera tak interesującego inaczej. Przy nim nawet muchy w locie zasypiają.

Konkurencję o tytuł Nudziarza Dwudziestolecia i tak by jednak przegrał, choćby z Bogdanem Borusewiczem. Ale akurat teraz marszałek Izby Sennej błysnął. Oto bohatersko nie wpuścił do Senatu delegacji „Solidarności", czym zasłużył na pochwały Donalda, a w końcu na tym zależy mu najbardziej. Oczywiście konstytucjonaliści (i nie mamy na myśli inż. Arabskiego) kwękają, że to nielegalne, ale przecież dziennikarze nie będą się czepiać. Zresztą Borsuk ma rację. Jak miał wpuścić tych związkowców, skoro oni ze sobą niczego do spania nie wzięli?

Mieliśmy tydzień szczytów. W Brukseli był jubileuszowy 358. szczyt poświęcony ratowaniu euro, Grecji i całej reszty. Szczyt obecnością zaszczycił premier Donald Tusk. Nie mógł, niestety, dotrwać do końca i przed pierwszą w nocy musiał się zrywać do domu, bo... piloci nie mogli dłużej czekać i zgodnie z unijnymi przepisami przysługiwałby im nocleg. To rozumiemy, przepis rzecz święta, ale nie mógł Arabski popilotować? Na bezpieczeństwie lotów zna się najlepiej w kraju.

A na szczycie w Chicago był Pą Prezydą. I też było bosko, bo pojechał z ministrami Sikorskim, Siemoniakiem i Koziejem. Tym ostatnim w bagażu podręcznym. Chłopaki mieli do dyspozycji samolot rejsowy, bo rządowego na takie trasy nie ma, więc spali jakoś razem w pierwszej klasie czy czymś tam. Tanie państwo – Koziej spał w nogach.

Z życia opozycji

Bez wątpienia przebojem ubiegłego tygodnia było zdjęcie, które krążyło po Facebooku. Piękna blondynka i wąsaty przystojniak z niesamowitym afro na głowie. Fota pochodzi z 1981 r. i przedstawia Jadwigę Staniszkis oraz... Włodzimierza Czarzastego. Że Staniszkis jest urodziwa, to żadna sensacja, ale że Czarzasty miał fryzurę jak Michael Jackson za młodu, to prawdziwy czad. Panie Włodzimierzu, dla nas jest pan pierwszym Włodzimierzem na lewicy. Cimoszewicz się już nie liczy.

Kaczyński jest dla mnie Kazimierzem Górskim polskiej polityki – wyznał ostatnio Jan Tomaszewski, co znaczy, że ma zadatki na polityka pełną gębą. No, ale w dziedzinie lizusostwa to w PiS można się wiele nauczyć. Ot, choćby prezes Kaczyński porównał kiedyś Mariana Krzaklewskiego do Stefana Batorego.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE