Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Radość z pozycji pieska

Paweł Lisicki

Nim jeszcze na dobre zaczęło się Euro, BBC postanowiło pokazać film o Polsce. Oczywiście, zgodnie z najwyższymi standardami. Obraz wyszedł, jak wiadomo, mroczny. Polska to, okazało się, kraj niebezpieczny, zasiedlony przez hordy rasistowskich kiboli, którym tylko jedna myśl w głowie drzemie, by rzucić się obcym do gardła; kraj antysemitów okropnych, którzy niecne swe i krwiożercze żądze skrywają.

Uf, politgramota była to pełną gębą.

W epoce postmodernizmu, można sądzić, BBC – niegdyś wzór dziennikarstwa i przykład bezstronności – robi za tubę propagandową postępu nie gorzej niż dawniej telewizje bratnich krajów miłość i pokój budujących.

Ciekawe, myślałem, wsłuchując się w większość komentarzy po filmie, że jednak nie wszystkim rozum odebrało. Do czasu. Do chwili, kiedy nie zagrzmiał Wojciech Maziarski, najbardziej ostatnio krzykliwy korespondent wojenny europeizmu, liberalizmu, demokratyzmu, postępoizmu i każdego innego „izmu", który aktualnie głosić należy. On ci to po pióro sięgnął (przepraszam za tę staroświecką metaforę, powinno być: „na tablecie wystukał") i napisał, cytuję: „Jednak ja, jako obywatel, wyrażam radość i wdzięczność. I proszę o jeszcze". To się nazywa absolutne utożsamienie się z mądrością etapu, pomyślałem.

Zwykle kiedy ktoś pluje na to, co dla człowieka drogie, ot, Polskę właśnie, chciałoby się nie tylko ślinę wytrzeć, ale także sprawcę do porządku przywołać. Kiedy ktoś w żywe oczy kłamie,  zwykły odruch każe się temu sprzeciwić. Godności, honoru Polski bronić. Pokazywać, że polscy rasiści, antysemici i inni chuligani to mierzwa, piana zaledwie, a nie hołubiona i powszechnie wspierana szacowna wspólnota. Ale u Maziarskiego przeciwnie. Napluli? I dobrze. Dalej buzię podstawiać. Skarcili? Świetnie. Dalej trzeba się tarzać i poniżać. Kuksańca dali? Cudownie. Wreszcie można ogonem zamerdać.

Biedakowi chyba ciągle mało. I dlatego, jednocząc się myślą i duchem z oświeconą Europą, ogłasza, obwieszcza, jednoznacznie i ponad wszelką wątpliwość deklaruje: „Tak jest, my, polscy demokraci i liberałowie, zwolennicy tolerancji i praw człowieka, potrzebujemy oraz oczekujemy wsparcia w walce z mroczną plagą ksenofobii, antysemityzmu, nienawiści". I groźnym palcem winnych wskazuje: „ideologów, polityków i publicystów narodowej prawicy".

Nawet mi się go i takich jak on żal zrobiło. Tak jest im tu w Polsce źle. Sami sobie nie radzą. Nie słuchają ich. Jego, Maziarskiego, nie słuchają. Ich, „Gazety Wyborczej", nie słuchają. Głupi to wokół naród wszędzie, tępy i nienawiścią przesiąknięty. Towarzysze z BBC, pomóżcie – niemal słyszałem łamiący się od płaczu głos publicysty. Towarzysze z Zachodu, okażcie nam wsparcie w walce z polską ciemnotą. Piętnujcie, po mordzie walcie, brutalnie, ostro, po bolszewicku. My meldujemy gotowość do rozprawienia się z tą hołotą, tylko jest nas za mało.

I jak tu im nie współczuć?

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy