Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Co dalej z ulgami podatkowymi?

Tomasz Ozdowy

O uldze internetowej możemy już zapomnieć. Dlaczego? Zdaniem marszałek Ewy Kopacz to ulga dla wybranych.

Korzystają z niej bowiem głównie mieszkańcy miast, bo wieś w sieci łowi na razie tylko ryby. Jak rozumiem, pani marszałek uznała, że skok cywilizacyjny, o którym tak wiele mówili politycy PO, został już osiągnięty dzięki przejezdnemu połączeniu Warszawy z Berlinem. A nieść cywilizacji

na wieś rząd nie zamierza. Skoro jednak z ulgi internetowej korzystali tylko wybrani, likwidacja ulgi podatkowej dla artystów, twórców i dziennikarzy wydaje się oczywista. Ilu w końcu ich jest? Należałoby nawet zadać pytanie, dlaczego rząd robi to dopiero teraz. To prawda, że artyści czasem się przydają, ale nie częściej niż raz na cztery lata. Zresztą twórcy na pewno nie zablokują łańcuchami Sejmu, choć gdyby np. dziennikarze rozpoczęli bojkot koalicyjnych polityków, którzy sięgają do ich kieszeni, byłoby to dla gabinetu Tuska znacznie boleśniejsze niż niejedna związkowa manifestacja. Rząd uznał jednak, że jacyś nadworni muzykanci zawsze się znajdą, więc nie ma się co przejmować oburzeniem większości. Pozostała nam tylko ulga rodzinna. Na jej ograniczeniu budżet państwa chciał zyskać 149 mln zł. Choć pierwotnie proponowane zmiany marszałek Kopacz uznała za „bardzo dobry ruch prorodzinny", nawet polityczni gracze wzięli to za niezły żart. Teraz zatroskana losem polskiej rodziny władza coś tam dorzuci, coś inaczej policzy, ale przecież ulgi nie zwiększy. A zrobi to tak, jak gdyby wszystkim dzieciom dodała skrzydeł.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE