Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Piotr Zaremba

Schetyna, Doda i inne antropoidalne maszyny

Piotr Zaremba

W „Gazecie Wyborczej" rozmowa z Grzegorzem Schetyną. Polityk PO żali się delikatnie na Donalda Tuska: zabolały go słowa, że jest „konkurentem premiera i liderem wewnątrzpartyjnej opozycji". Wątek to mocno przebrzmiały, tamte słowa padły przed ponad pół rokiem, ale sama reakcja polityka PO – jednak nowa. Do tej pory się na swój los nie skarżył.

Za to cała reszta zadziwiająco przewidywalna. Jakby Schetyna chciał powiedzieć: tak bardzo to się nie zmieniłem, niczego zaskakującego się po mnie nie spodziewajcie.

Pojawia się temat kontrowersyjnej konwencji Rady Europy. „Nie boi się pan – jak Gowin – że konwencja niesie ze sobą promowanie homoseksualizmu?" – pyta Renata Grochal. „Nie można wszędzie widzieć zagrożeń, podejrzewać, że ktoś ma inne intencje niż te, które są na stole" – deklaruje Schetyna z typowo platformerskim zacięciem. Skoro PiS jest podejrzliwy, on pokaże, że jest niepodejrzliwy.

Rzecz w tym, że twórcy konwencji o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet niczego nie ukrywają. Owszem nazwa jest myląca. Ale treść już nie, wyłożono ją na stół. Pasja w traktowaniu krytyki choćby związków jednopłciowych jako rzekomej przemocy demonstrowana jest tam całkiem otwarcie. Została po prostu zapisana w paragrafach tego aktu prawnego. Trzeba zrobić tylko jedno. Przeczytać tekst konwencji.

Nie podejrzewam o to jednak Schetyny. Miałby jako polityk czytać teksty na temat których się wypowiada? Wolne żarty. Właśnie nieskażony jakąkolwiek wiedzą wypowiada się o nich z odpowiednią swadą.<\!s>Tylko wtedy może przedstawiać opinie Gowina jako „lęki". To skądinąd ulubiona fraza reprezentantów mainstreamu. To wolę już Magdalenę Środę, ona przynajmniej przyznaje się do swoich intencji.

Podobną metodę stosuje Schetyna wobec tych sporów, w których geografia opinii i racji jest nieco inna. Renata Grochal tłumaczy, że nowa wersja ustawy o zgromadzeniach umożliwi władzy odmowę organizowania niewygodnych demonstracji. Co odpowiada Schetyna? „Jestem otwartym człowiekiem, szanują wolność. Uważam, że ta ustawa nie ogranicza praw do manifestacji, tylko je porządkuje".

Grochal przypomina jeszcze o stanowisku organizacji pozarządowych czy OBWE. Ale Schetyna ma mocne argumenty: „Wmawianie nam, że chcemy ograniczyć prawo do manifestacji jest absurdem".

No skoro tak, nie ma o czym dyskutować. Przypomina się sytuacja sprzed wielu lat. Pewien ważny polityk uznaje zarzuty wobec siebie za absurd. Ktoś z polityków jego partii zadaje jednak pytanie: Ale czy to prawda czy nieprawda? „No w tych kategoriach w ogóle nie będziemy dyskutować" – odpowiada oburzony nasz bohater.

Czy można się dziwić, że taka logika ma wielu pojętnych adeptów. Oto Doda jest przepytywany przez „Wprost" na okoliczność wyroku za obrażanie uczuć religijnych, który ją dotknął. I wybitna polska myślicielka wykazuje się żelazną logiką.

„Zresztą o co tu się obrażać? Pili wino? Pili. Było bezpieczniejsze niż woda, która zawierała mnóstwo bakterii. Zioła palili? Palili. I to non stop. Przecież różne zioła były stosowane na wszystko, na każdą dolegliwość. Rozumiem, że słowo "napruty" mogło kogoś urazić, ale kogo? Jeśli mi ktoś udowodni, że nie byli pijani pijąc to wino, i że te zioła nie miały na nich żadnego wpływu to OK, szacun. Ale na razie nie widzę dowodów".

Doda nie widzi. Jej rozmówczyni, Magdalena Rigamonti, też nie widzi. I redaktor naczelny Michał Kobosko nie widzi. Może więc z czystym sumieniem stanąć po raz setny do wyścigu z Tomaszem Lisem o tytuł „pierwszego skandalisty" robiąc okładkę: Doda w cierniowej koronie. Gdyby ktoś miał wątpliwości, że to nie druciki kosmitki ma artystka na głowie, wszystkie portale zostały wcześniej powiadomione, jak należy okładkę „Wprost" interpretować.

Z tyłu tego samego numeru tygodnika „Wprost" tekst o robocicach z blond włosami. „Zbliża się czas, kiedy antropoidalne maszyny zdominują rynek usług seksualnych" – powiadamia nas Paweł Franczak.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej