Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Względem prawdy

Waldemar Łysiak

Jednych dziennikarzy się lubi, a innych nie, to normalne. Moim ulubionym dziennikarzem jest Tomasz Lis z małżonką, bo nikt nie potrafi mnie tak rozśmieszać jak ci dwoje.

Kiedy parę tygodni temu został carycą „Newsweeka", bezzwłocznie zadeklarował „wstępniakiem" redakcyjnym : „Będziemy pisali w «Newsweeku» prawdę". Pomyślałem: nareszcie! Lecz zaraz ogarnęły mnie wątpliwości czy Lis udźwignie, bo jak pisał Monteskiusz ( „ Lettres persanes", 1721): „Prawda jest ciężkim ładunkiem, gdy trzeba ją zanieść książętom", a Lis z reguły nie narażał się „książętom", tylko im grzecznie służył, rozumiejąc, iż ludzie u władzy są zbyt silni, by mówić o nich prawdę. Julian Ursyn Niemcewicz, wzorem Monteskiusza, ostrzegał przed tym w satyrze „Lew i piesek":

„ ... silnym prawdę mówić niebezpieczno, Bo u nich prawda ma postać potwarzy. Lisom się taki przypadek nie zdarzy".

Też uważam, iż Lisom taki przypadek się nie zdarzy, są to bowiem celebryci medialni wytrawni i przezorni, pamiętający, że już̇ XVII–wieczny poeta Jan Gawiński w wierszu „Prawda" przestrzegał: „Prawda rodzi nienawiść", a na co im nienawiść „książąt", toż spolegliwość wobec władzy daje same bonusy, miło jest grzać się ciepełkiem tronu. Czasami ośmielą się zaryzykować półprawdę ( Rabindranath Tagore: „Łatwo być szczerym, gdy się nie mówi całej prawdy"), jednak dalej się nie posuną. Jak i cały priwiślański Salon, którego religią jest relatywizm. Leszkowi Kołakowskiemu (filozof będący gwiazdą Salonu), kiedy zupełnie stetryczał , wymsknęło się credo owego faryzeizmu: „Uczono mnie, że definicje prawdy dzielą się na dwie kategorie. Prawda albo jest definiowana jako zgodność z rzeczywistością , albo jako zgodność z kryteriami" (2006). Salon uznaje tę drugą definicję za słuszną, bo dla niego prawda to zgodność z arbitralnymi kryteriami Salonu , podobnie jak dla redaktorów moskiewskiej „Prawdy" prawda była rytualnie zgodna z niedyskutowalnymi kryteriami stalinizmu, a dla „Gazety Wyborczej" (którą kiedyś określiłem jako orwellowskie Ministerstwo Prawdy) — z niepodważalnymi doktrynami „lewicy laickiej" im. Adama Michnika. Choć strona tytułowa pierwszego numeru „GW" obiecywała „reprezentować poglądy i opinie całego wolnego społeczeństwa, różne nurty opozycyjne", ale na obietnicy się skończyło, co kilkanaście lat później podsumował bez pardonu krakowski „Dziennik Polski": „« Gazeta Wyborcza» łgała, łże i — jesteśmy pewni — łgać będzie nadal. Już taka jej uroda" (2006).

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej