Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Otuskmanieni są wśród nas

Krzysztof Feusette

To nie gadżety decydują o byciu lemingiem, ale amputacja piątej klepki

Zainspirowany „Alfabetem leminga" Roberta Mazurka i okładką „Uważam Rze" Michała Korsuna postanowiłem i ja zapolować bezkrwawo na te wyjątkowe istoty. Portal Tomasza Lisa Natemat.pl podaje, że „bezmózgie lemingi" to „wyborcy Platformy".

Wchodzę więc na oficjalną stronę partii rządzącej i czekam. Jest. Hasa po forum, dając głos w temacie, czy premier Tusk zawsze kłamie, to znaczy, pardon, czy zawsze nie kłamie, czy nie zawsze. Zwyczajni wyborcy PO piszą, że to trochę kompromitujące, że premier w prokuraturze zeznał, iż o wyjeździe prezydenta Kaczyńskiego do Katynia dowiedział się z mediów. Zwabiony krytyką idola leming o pseudonimie Zwolennik PO wyskakuje zza krzaków z paszczą pełną wycinków z prorządowych gazet, błyskawicznie zdradzając pierwszą cechę gatunku, czyli skrajne otuskmanienie. I pisze: „Tylko idiota wie wszystko. Człowiek normalny nie zaśmieca sobie głowy nieistotnymi wiadomościami [...]. Wiadomość, jak przebiegają przygotowania jakiejś wycieczki prezdęta (pisownia oryginalna – przyp. K.F.), była nieistotna z punktu widzenia zarządzania państwem".

Ktoś na forum Platforma.org pyta: „Wierzysz w to, co napisałeś?". Leming wierzy. „Oczywiście. [...] To była czwartorzędna wizyta, nieistotna z punktu widzenia państwa. Uzyskała status ważności wyłącznie z powodu katastrofy. Gdyby katastrofy nie było, to już dziś nie byłoby kaczorów w polityce, odeszliby w zapomnienie po wyborach prezydenckich przerżniętych na jesieni, obaj". Leming każe koledze „odszczekać", co napisał, więc po chwili na forum nie ma już nikogo.

Ale przecież każde stado musi mieć przewodnika. Waldemar Kuczyński w Studiu Opinii (portalu, gdzie niedawno jeden z autorów przekonywał, że „pedofil to taki, co lubi dzieci, a nie ten, co je molestuje!"), poi lemingi taką oto karmą. „Głową państwa – rozumianego jako zwierzchnik – nazywali Lecha Kaczyńskiego jego zwolennicy. Ale on na to miano nie zasługiwał. [...] Bronisław Komorowski zyskał sympatię ogromnej większości Polaków [...]. Akceptowany i lubiany, bezpośredni i ciepły w stosunkach z ludźmi. [...] Nie tylko szanuje tę Rzeczpospolitą, ale – ja to wiem – on ją kocha. [...] Jestem pewien, że Pana Prezydenta nie urazi poufały tytuł komentarza (»Mój przyjaciel Bronek« – przyp. K.F.), bo został użyty z sympatią i najlepszymi życzeniami dla Niego i Pierwszej Damy na dalsze lata służby dla Najjaśniejszej Trzeciej Rzeczpospolitej".

Raz dziennie takie papu i zwyczajny wyborca PO staje się lemingiem. Reszta to tylko gadżety.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez