Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Wysokie standardy

Wiktor Świetlik

Posłowie PO wzburzeni PSL-owskim nepotyzmem spotkali się w kancelarii premiera i rozmawiali – uwaga! – o „utrzymywaniu wysokich standardów".

Ależ panowie, po co tak skromnie?

Wy te standardy macie aż nadto wyśrubowane, można właśnie trochę poluzować.

Nie dość, że uczciwy, to jeszcze taki skromny. Dopiero teraz, przy okazji afery z PSL, ujawniono, że premier już od dłuższego czasu walczy z nepotyzmem we własnych szeregach. Jak ogłoszono, od początku roku w ramach tejże walki o czystość państwa doprowadzono do zwolnienia aż 34 osób. Tym lepiej o szefie rządu świadczy fakt, że ponoć duża część tych osób była związana z najlepszym przyjacielem premiera – Grzegorzem Schetyną.

PSL za to znalazło nowego kandydata na miejsce zwolnionego Marka Sawickiego. Tak więc można z całą stanowczością stwierdzić: ludowcy twardo zmierzyli się z problemem i go rozwiązali.

Tego głosu nie mogło i tu zabraknąć! Cały naród czekał i odezwała się. Profesora Środa z wyżyn swojego autorytetu orzekła, że winną PSL-owskiego swojactwa jest tradycyjna rodzina. Wystarczy teraz dekretem rozwiązać rodzinę i problem nepotyzmu zniknie ze świata.

Na to również naród czeka w napięciu. Jesienią PiS ma ogłosić „nowe otwarcie". Czyli będzie jak zawsze. Teraz przez kilka tygodni nowe otwarcie będzie nagłaśniane. Potem będzie jakiś kongres, gdzie Jarosław Kaczyński wygłosi płomienne przemówienie. I nic się nie zmieni.

Sejmowa Komisja Etyki nie ukarała Stefana Niesiołowskiego za krzyczenie „Won!" do dziennikarki Ewy Stankiewicz. Powszechnie wiadomo, gdzie posłowie mają orzeczenia szacownej komisji, więc – jak widać – ta ostatnia dostosowała swoją linię orzecznictwa do prestiżu, którym się cieszy.

Medialne brytany rządu już poczuły zapach krwi. Kolega z tej samej strony „Uważam Rze" na Twitterze przytoczył treść napisu, który nosiła niegdyś na koszulce córka ministra finansów, późniejsza urzędniczka (w najłagodniejszej dla Miss Rostowski wersji tłumaczenia brzmiało to jak zachęta do potraktowania jej jak prostytutki). W odpowiedzi kolega Warzecha został zablokowany na koncie obruszonego ministra Sikorskiego. Zaraz potem kilka niezawodnych w takich sytuacjach serwisów zaczęło spekulować, że pracodawca Łukasza Warzechy ukarze go za tak potworne naruszenie wrażliwości subtelnego ministra. Informacja ta została zdementowana, co świadczy o tym, że w sferze mediów pełni „wysokich standardów" dopiero musimy się doczekać.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe