Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Slub Aleksandry Kwasniewskiej dowodzi, ze kryzys finansowy dla polskiej lewicy nie stanowi problemu

Ewa Kopacz – królowa rządowego kłamstwa

Jerzy Jachowicz, Janusz Rolicki

Od lewego

Janusz Rolicki

Wszyscy już wiedzą, dlaczego lewica musiała skarleć. Nie myślę o aferze Rywina, bo to był wypadek przy pracy, lecz o ostatnim pokazie mentalności twórcy i pierwszego lidera SLD urządzonym z okazji ślubu córki. Eksprezydent III RP Aleksander Kwaśniewski, w dobie najgłębszego kryzysu w Polsce, zachował się jak szejk arabski i wydał tak huczne wesele córki, że Ryszard Kalisz nazwał je ślubem stulecia. Imprezkę wyceniono na ćwierć miliona złotych! Wesele pani Oli z panem Kubą Badachem, zwanym synem króla kefiru, sądząc po odzewie medialnym, przyćmiło wszystko, co po wojnie Warszawa widziała w tej materii. Same obrączki z platyny z inkrustowanym brylancikiem kosztowały 13 tys. zł. O sukni ślubnej, zdobionej kolią od Swarovskiego z wszytymi 400 kryształkami, nie wspomnę. Oprawę uświetniały tłumy rozpychających się ochroniarzy z BOR i firm prywatnych. Wszystko wyglądało tak pięknie i bogato, że – pomijając portrecik mentalny eksprezydenta, jaki sam sobie zafundował – stało się dowodem na to, jak dobrym biznesem w nowej Polsce może być polityka. Zajmował się nią zresztą nie tylko tatuś panny młodej, ale także ojciec pana młodego, który przez dwie kadencje dorabiał na ulicy Wiejskiej jako poseł... SLD. Gdyby był to ślub w rodzinie pana Krauzego czy Kulczyka, nikt nie mógłby miauknąć w proteście, ale tak wystawny ślub córki ekslidera lewicy, wciąż uważanego za patrona formacji, zdumiewa. Dziwi mnie, dlaczego z racji tego wydarzenia pan Kwaśniewski tak dalece zatracił instynkt polityczny i wyczucie nastrojów społecznych, że nie zauważył, iż jego postawa jest wyzwaniem rzuconym opinii publicznej niegustującej w nowobogackości. Pytanie, dlaczego polityk uznawany za lewicowca nie był w stanie, w porozumieniu z córką, przeznaczyć owego ćwierć miliona na cel charytatywny, wydaje się stosowne. W Polsce jest bezmiar nędzy wyzierającej z tak wielu kątów, że były prezydent musi czuć nie tylko niedosyt, ale wręcz poczucie winy z powodu swych błędów popełnionych zarówno w latach prezydentury, jak i w czasie liderowania rządzącej formacji. Jeśli ich nie ma, to żal! Wyjaśnia to, dlaczego lewica pana K. przegrała wszystko z kretesem.

Do prawego

Jerzy Jachowicz

Coraz częściej muszę sobie perswadować: – Spokojnie, to się musi kiedyś skończyć. Przeminie to, co widzisz dookoła siebie, czego jesteś świadkiem, w części i ofiarą, czyli Polska rzeczywistość początków XXI w. pod rządami obecnej ekipy. Kreującej się na „partię miłości". To nie jest, niestety, tylko przerażający sen. To realność. Namacalna każdego dnia. Co widzisz? Robaczywe prawie wszystkie najważniejsze instytucje państwa. Czy mam wyliczać? Przejdźmy do traktowania ludzi. Lekceważenie olbrzymiej części własnego narodu. Szczególnie osób pielęgnujących 1000-letnią tradycję chrześcijańską, rozumianą jako fundament, na którym budują swą tożsamość. Naigrywanie się przez partię władzy i jej sojuszników z rodaków, dla których słowa „patriotyzm", „ojczyzna" czy „rodzina" determinują kierunek i kształt ich życia. Rządzące pseudoelity niechęć przetykają nienawiścią, drwinę i cynizm – pogardą.

A kto nami rządzi? W ręce jakich ludzi oddaliśmy nasz byt narodowy? Siłą rzeczy również nasz los indywidualny. Bo przecież jednego od drugiego rozdzielić się nie da. Tak jak w przypadku rodzin ofiar katyńskich. Rządzą nami trzeciorzędne figury o wygórowanych ambicjach, niemające kwalifikacji.

Co gorsza, którym obce jest poczucie służebności wobec własnego społeczeństwa. Nieokreślona magma. Jacyś ministrowie i posłowie, krążący niczym zalęknione satelity wobec słońca – despoty, zapatrzonego w siebie i swoją karierę człowieka władzy.

I wszyscy, jak jeden mąż, bez kręgosłupa moralnego. Urodzeni, bezwstydni kłamcy, wśród których królową jest Ewa Kopacz, polityczna diwa premiera.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Wojciech Romański

W smoczym kręgu