Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Władza idzie w zaparte

Marek Pyza

Do czego mogą się posunąć premier i prokuratorzy, by ukryć własne grzechy? Do wszystkiego!

Ileż było oskarżeń o taniec na trumnach? Ile szyderstw z rodzin, które dzieliły się wątpliwościami, czy aby na pewno pochowały swoich bliskich? Ile słów o nekrofilii i politycznych pobudkach? To nie koniec. Teraz rodziny są jeszcze oskarżane o popełnienie błędów, za które odpowiedzialni są inni.

W katastrofie smoleńskiej zginęło wielu polityków, osób zajmujących się sprawami publicznymi, walczących o wartości, o których „elity" często zapominały. Ich rodziny natychmiast ustawiono na planszy politycznych rozgrywek, odpowiednio zaszufladkowano i łajano tak, jak jeszcze niedawno ich bliskich. Odbierano prawo do wątpliwości, do jakże słusznych skarg, pretensji, do domagania się przejrzystości, zwykłej prawdy. Każde zwrócenie przez nich uwagi na nieprawidłowości, wytknięcie błędów władzy było stygmatyzowane politykierstwem. Mieli się zamknąć, cieszyć z pogrzebów na koszt państwa, zachować emocje dla siebie. Nie psuć dobrego nastroju i wizerunku ekipy na najwyższych stanowiskach w kraju.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?