Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Pan i pani Grey

Piotr Gociek

Reklamowo-wydawniczy fenomen, jakim są sadomasochistyczne powieści E.L. James, pokazuje, że pornoizacja współczesnej kultury przyspiesza – tym bardziej, im mniej zwraca się na to uwagę

Co będzie literacką modą kolejnych sezonów" – spytałem ponad rok temu znajomego wydawcę, człeka o wielkim doświadczeniu i niejednym sukcesie na koncie. „Książki o wampirach gonią w piętkę, Harry Potter się skończył. Zatem – co teraz?". „Porno" – odrzekł bez wahania wydawca, który był akurat po kilku wyjazdach na światowe imprezy wydawnicze i widział,  do jakich tytułów prawami się obecnie handluje.

Piszę te słowa w chwili, kiedy w polskich księgarniach trwa jedna z największych akcji promocyjnych, jakie branża widziała od ładnych kilku lat. Ściany salonów sieci Empik dosłownie wyłożone są egzemplarzami powieści „Pięćdziesiąt twarzy Greya" pióra E.L. James. Jak wieść niesie, nakład pierwszego tomu (bo to tylko początek trylogii) wyniósł w Polsce 200 tys. egzemplarzy, a pierwszego dnia sprzedano tysiące woluminów. Książka wkracza do nas jako „światowy fenomen wydawniczy", opromieniona sławą dziesiątków milionów czytelników, rychłej ekranizacji, przeboju Internetu oraz publikacji  „romantycznej, zabawnej i głęboko poruszającej". Całkiem nieźle jak na zwykłego pornosa. Bo właśnie tylko tym – niczym więcej – jest książka E.L. James: sadomasochistycznym pornosem, którego szczytem „literackości" są zdania typu „zamierzam posiąść cię w łazience" albo „kąsał jej pośladki".

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej