Najnowsza interwencja Uważam Rze

Wierzymy, że zarobimy

Anna Cieślak-Wróblewska

Rozmowa z Tadeuszem Skorupskim, prezesem firmy Len Pharma

Historia firmy Len Pharma jest nietypowa, bo powstała ona po to, by wdrożyć produkt opracowany przez naukowców.

Zajmowałem się włókiennictwem, ale zawsze szukałem nowych ścieżek rozwoju. Len Pharma to firma, która łączy moje doświadczenie z zupełnie nowym wyzwaniem – wykorzystaniem leczniczych właściwości lnu. Wdrażamy do komercyjnego użycia certyfikowane patenty opracowane przez prof. Jana Szopę oraz Instytut Biochemii i Biologii Molekularnej Uniwersytetu Wrocławskiego. Wierzymy, że to doskonałe produkty, które mogą nam przynieść finansowe korzyści i że na nich zarobimy. Choć oczywiście nie z dnia na dzień, ale małymi krokami, uruchamiając kolejne procesy, można osiągnąć cel.

Jeden z tych produktów to lenplast, czyli lniane opatrunki na trudno gojące się rany. To innowacja na skalę światową?

Wierzymy, że tak, bo czegoś takiego po prostu nie ma ani na rynku krajowym, ani zagranicznym. Oczywiście są np. kompresy bawełniane czy wykorzystujące ekstrakty z innych roślin. Ale takich lnianych nie ma i niewiele jest tak skutecznych. Naszym największym atutem są wiarygodne opinie osób najbardziej zainteresowanych, czyli pacjentów, którzy się wyleczyli. Im więcej ludzi przekona się, że to działa, tym większy sukces.

Len jest znany od setek lat. Czemu teraz miałby podbijać serca pacjentów?

To nie jest zwykły len, ale wzbogacany w substancje lecznicze dzięki inżynierii genetycznej. Nasze opatrunki mają niezwykłe właściwości antybiotykowe, powstrzymują mnożenie się bakterii.

Firma korzystała z unijnej pomocy, m.in. z kredytu technologicznego. Na czym polegał ten projekt?

Właściwie to były dwa kredyty technologiczne. Jeden z nich to m.in. zakup i instalacja specjalnych maszyn. To wcale nie było proste, bo muszą one wykonywać nietypowe zadania. Część z nich powstawała praktycznie od zera, trzeba je było zaprojektować, skonstruować, wykonać, przebadać i wdrożyć. Korzystaliśmy też z dotacji na badania i wdrożenia. Lniane opatrunki to dopiero początek. Naukowcy, z którymi współpracujemy, opracowali też różne preparaty ze specjalnych odmian roślin lnianych, w tym antymiażdżycowe czy antyrakowe.

Bez unijnej pomocy rozwój firmy byłby możliwy?

Zapewne tak, ale zawsze w biznesie liczą się czas i pieniądz. Im szybciej uzbiera się potrzebne finansowanie, tym szybciej wykona się zadanie. Oczywiście nie wszystko daje się sfinansować z unijnych funduszy, a w branży farmaceutycznej na wykreowanie i promocję produktów potrzebne są naprawdę duże pieniądze. Ale generalnie przyspieszają one rozwój.

Jak pan ocenia – czy dużo innowacyjnych produktów powstaje w Polsce z unijną pomocą?

Trudno mi to ocenić, nie jestem w tej dziedzinie specjalistą. Mogę jednak coś powiedzieć o branży włókienniczej. Gdyby nie unijna pomoc, większość zakładów miałaby parki maszynowe niewiele lepsze niż te pokazane w ekranizacji „Ziemi obiecanej".

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Wojciech Romański

W smoczym kręgu