Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Wyparcie wskutek parcia

Krzysztof Feusette

Monika Olejnik wyraźnie nie nadąża za przebiegiem smoleńskiego śledztwa

Jaką BOR ma ponieść odpowiedzialność?! Czy BOR ma ponieść odpowiedzialność za to, że nie sprawdził samolotu, bo przecież w samolocie był wybuch, czyli musiał być ładunek wybuchowy?!" – atakowała ostatnio Monika Olejnik Andrzeja Dudę z PiS. Są dwie opcje. Pierwsza: pani redaktor nie jest niezależną dziennikarką, więc musi udawać, że nie zna listy zarzutów wobec BOR. Druga: rzeczywiście nic na ten temat nie wie, bo nie interesuje jej prawda o Smoleńsku. W tym przypadku może być niezależną, ale na pewno nie dziennikarką.

A jednak tuż po ataku spazmów sarkazmu zdradziła, że sprawa ją frapuje. Tyle że pod innym kątem. Na przykład – jak się czuje człowiek, który oglądał „tyle ciał ofiar katastrofy"? I czy czucie to może wpływać na jego prawdomówność – jak w przypadku Ewy Kopacz? Zdaniem Olejnik – może. Cóż jeszcze może wpływać na prawdomówność osób publicznych? Pomyślmy.

Może bliskie kontakty z posiadaczem gumowego ryja i świńskiego penisa – lub odwrotnie – który jest według badań portalu Wyborcza.pl najczęstszym gościem pani redaktor? A może stałe wizyty prawdomównego Stefana (nr 2 na liście), który przekonywał, że morderca z Łodzi, były członek PO, najpierw chciał zastrzelić jego, a dopiero potem wtargnął do biura PiS?

Mam jednak dla pani redaktor wspaniałą wiadomość. Akurat tak się składa, że dysponuję, podobnie jak 30 mln Polaków, pewnymi informacjami o złamaniu przez BOR najważniejszych procedur, o jego błędach i zaniechaniach, które mogły mieć tragiczne konsekwencje już 7 kwietnia, gdy do Katynia leciał premier.

To m.in. bezpodstawne zaniżenie stopnia zagrożenia każdej z obu wizyt, nierozpoznanie lotniska, brak rozpoznania pirotechnicznego, nieprzeprowadzenie rekonesansu na lotnisku, brak informacji, jakich sił i środków użyje strona rosyjska przy jednoczesnym oddaniu jej ochrony polskiego premiera i polskiego prezydenta (!), brak łączności z ochroną i osobami ochranianymi. Plan ochrony Marii i Lecha Kaczyńskich był według prokuratury „w rażącej sprzeczności z obowiązującymi przepisami, posiadający braki, uniemożliwiający właściwe zabezpieczenie wizyty". Skutki? Zdaniem prokuratury: „Znaczne obniżenie bezpieczeństwa ochranianych osób".

A wszystko to wyłożone kawa na ławę na internetowych portalach macierzystych redakcji Moniki Olejnik – tvn24.pl czy Wyborcza.pl. No nic, drobiazg. Proszę nie płakać, pani redaktor. Teraz wie pani już wszystko.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO