Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Czym franciszkanie przebiją guru?

Piotr Zaremba

Czy można zrobić sensowną komedię o religii? Można się przynajmniej starać – przykładem „Siła wyższa”

Nie ma tym razem racji Krzysztof Feusette, opisując nowy polski serial z TVP1 „Siła wyższa" jako głupią opowieść o głupich ludziach. Jego bohaterowie to w większości prostaczkowie, ale nie idioci. Nie są nimi mnisi, a już zwłaszcza gwardian kreowany przez Piotra Fronczewskiego (co ten człowiek potrafi po dziś dzień robić ze swoim głosem!). To pozornie naiwniak, a w istocie człowiek o dużej sile duchowej płynącej z życiowej pokory.

Przypomnę – ekipa, która zrobiła „Ranczo", pokazuje nam serial o swoistej wojnie o rząd dusz. Na prowincji medytacyjny ośrodek buddystów powstał przy prastarym klasztorze Franciszkanów. To zawiązek intrygi.

Obawiałem się „Siły wyższej". Wszak „Ranczo" mimo zgrabnych dialogów i zaskakiwania zwrotami akcji drażni chwilami natrętnym dydaktyzmem w służbie postępu. Opowieść o wójcie i księdzu broni się jedynie dzięki dziesiątkom szczegółów, które odstają od morałów. Gdy „Siłę wyższą" zaczęto zachwalać jako traktat o tolerancji, uznałem, że grozi nam coś jeszcze gorszego, bo ingerującego w to, co dla człowieka najświętsze: w jego uczucia religijne.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE