Najnowsza interwencja Uważam Rze

Historia

Czy Napoleon zawiódł Polaków?

Piotr Zychowicz

Dobroczyńca Rzeczypospolitej, a może cyniczny gracz? W „Uważam Rze Historia” debata o cesarzu, jakiej jeszcze nie było

Polacy spośród wszystkich narodów świata kochają Napoleona Bonaparte najbardziej. Bardziej niż sami Francuzi. Legenda napoleońska, czy też raczej miłość do cesarza, jest nieodłącznym elementem polskiej kultury, jest wrośnięta w polską tożsamość. Jest w „Panu Tadeuszu" i w „Lalce". Jest na płótnach Kossaków, w muzyce Chopina, a wreszcie w naszym hymnie.

Napoleon był tym, który rozjaśnił mroki zaborów. Druzgocząc potęgi zaborcze, dał Polakom nadzieję na restaurację utraconej ojczyzny. Gdyby tylko udało mu się w 1812 r. pod Moskwą... W tym powtarzanym w Polsce od lat, niedopowiedzianym stwierdzeniu kryje się tyle zawiedzionej nadziei i tyle żalu, że historia nie potoczyła się inaczej...

Z drugiej strony dobre samopoczucie polskich bonapartystów zawsze psuli, znajdujący się w znaczniej mniejszości, realiści. Wskazywali, że Napoleon traktował Polaków instrumentalnie. Przypominali o San Domingo i Hiszpanii, gdzie polscy żołnierze na rozkaz cesarza tłumili wolnościowe aspiracje innych narodów. Przypominali o traktacie w Tylży i sumach bajońskich.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej