Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Woda się leje

Ryszard Makowski

Ostatnio woda odgrywa znaczącą rolę w działaniu państwa

Ponoć pan premier, obawiając się podsłuchu, odkręca prysznic, wtedy może porozmawiać without any little gardens, czyli bez ogródek. Minister spraw wewnętrznych stwierdził w ramach rozbawiania ludności, że z tej samej słuchawki, z której leci woda, będzie można prowadzić rozmowy niejawne. Nie jest to wbrew pozorom jakaś specjalna nowość.

W Sejmie mają takie mikrofony. Podczas exposé leje się do nich woda i działają bez zarzutu. Polska podsłuchami stoi. W 2011 r. 2 mln razy uprawnione organy zasięgały informacji o wszelkiego rodzaju billingach (połączenia, SMS-y, Internet). Po prostu władza chce być bliżej społeczeństwa, wsłuchać się w jego problemy, wysłuchać, co komu leży na sercu. By żyło się lepiej! I to jest w porządku.

Za to podsłuchiwanie premiera pachnie skandalem. Po pierwsze kto by śmiał, a po drugie premier ma swoje tajemnice. Gdyby je wszyscy poznali, mogliby dostać szaleju, a przecież nie o to chodzi. Tym bardziej że ostatnio żywioły i tak sprzysięgły się przeciw tej władzy. Szczególnie woda. Najpierw podstępnie wlała się do stacji metra Powiśle, wyłączając przy okazji z ruchu tunel wzdłuż Wisły, ale to jeszcze nic. Przez wodę lejącą się nieodpowiedzialnie z nieba zrobił się blamaż na cały świat. Nasz Stadion Narodowy okazał się zwykłym bublem. Dach, od którego biła duma, niestety nie mógł być zamknięty podczas deszczu. To tak, jakbyśmy kupili parasol z zastrzeżeniem, żeby pod żadnym pozorem nie otwierać go, gdyby padało. Takie cuda to tylko u nas.

Z tym że tu można się zastanowić nad zwykłą złośliwością losu. Przed tym feralnym wtorkiem i po nim pogoda była całkiem ładna. A tu taki ambaras, lany wtorek i trzeba było odwołać piłkarski hit jesieni. Filmy, na których widać, jak woda leje się z dachu na schody z szybkością Niagary, robią wrażenie. Kibice pływający na murawie również. Sąd ich za to osądził.

Oczywiście tych kibiców, a nie winnych fuszerki. Ci śpią spokojnie. I pewnie rząd żałuje, że nie zdążył wprowadzić podatku od deszczówki. Zamiast stadionu mamy Basen Narodowy. Coś mamy. Dwa miliardy nie poszły w błoto.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy