Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Patriotyczna superreaktywacja

Jolanta Gajda-Zadworna

Przedwojenna filmowa wersja „Pana Tadeusza”, w której Napoleona zagrał Stefan Jaracz, a w polskie wojsko wcielił się oddział marszałka Piłsudskiego, wróciła na duże ekrany. Równocześnie w Warszawie i Wilnie

Repremiera niemego obrazu, nakręconego w 10. rocznicę odzyskania niepodległości, odbyła się równo 84 lata od pierwszej, warszawskiej projekcji. Teraz, poza dwiema stolicami, jedną z najważniejszych superprodukcji międzywojnia wyświetlono też w 40 studyjnych kinach w Polsce.

– To wielkie wydarzenie – oceniają nie tylko historycy filmu. Tymczasem mogło do niego nie dojść, gdyby sześć lat temu w Filmotece Narodowej nie zadzwonił telefon.

Mieszkanka Wrocławia donosiła, że wśród zbiorów dziadka, cudem ocalałych z wojennej pożogi, a przewiezionych z Wilna, znalazła filmowe taśmy, prawdopodobnie z „Pana Tadeusza". Rolki były pocięte i nieprofesjonalnie pozwijane, ale – jak się okazało – zawierały bezcenne kadry.

Do tamtej pory w posiadaniu FN znajdowały się dwa fragmenty – w sumie 1200 metrów taśmy, czyli około 40 minut filmu wyreżyserowanego w 1928 r. przez Ryszarda Ordyńskiego, który pierwotnie trwał ponad dwie godziny.

Dzięki wrocławskiemu odkryciu można było uzupełnić wiele scen oraz większych fragmentów, tworząc spójną narracyjną całość. Cyfrowej rekonstrukcji poddano ponad 2200 metrów taśmy.

– Wciąż nie jest to całość – zwraca uwagę Renata Wąsowska z Zespołu Zbiorów Filmowych FN – brakuje przede wszystkim scen batalistycznych, walk z Moskalami, ale nie przeszkadza to w oglądaniu filmu.

Dzieło pokazane uroczyście 9 listopada 1928 r. w warszawskiej filharmonii zapowiadane jako „epopeja filmowa nieśmiertelnego dzieła Adama Mickiewicza" było wielce oczekiwaną rocznicową superprodukcją. Na premierę przybyli najwyżsi dostojnicy, wśród nich prezydent Mościcki z małżonką i marszałek Piłsudski z rodziną. Ten ostatni ponoć dość krytycznie podszedł do granego z szeroką, teatralną manierą, niemego obrazu. Przekazy nie podają, jak ocenił sceny batalistyczne, w których wzięły udział: I pułk szwoleżerów jego imienia oraz IV Pułk Ułanów Zaniemeńskich.

Filmowa wersja epopei wyreżyserowanej przez Ryszarda Ordyńskiego, a przywróconej po latach kinu w ramach trwającego w FN projektu Nitrofilm, zainaugurowała otwarcie odremontowanego kina Iluzjon (dawniej Stolica). Od 9 listopada nosi ono oficjalnie nazwę Iluzjon – Muzeum Sztuki Filmowej. Dyrektor FN Tadeusz Kowalski podkreśla: – Chcielibyśmy być instytucją ogólnokrajową.

Nowocześnie wyposażone, zachowujące przy tym dawny charakter obiektu można dokładnie obejrzeć w Internecie. Strony Filmoteki (m.in. Nitrofilm i Fototeka) na bieżąco zapoznają też z zasobami FN, wśród nich z cudem ocalałymi przedwojennymi skarbami odrestaurowanymi cyfrowo.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Wojciech Romański

W smoczym kręgu