Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Marsz, marsz, Nowasiła!

Krzysztof Feusette

Czy można mieć kaptur zamiast głowy, a jednocześnie prowadzić monolog wewnętrzny? Można, poniżej jeden z zapisów

Słyszycie, jak zaje... Byście posłuchali, to byście słyszeli, ciemniaki. Bum... bum... bum... Dalej nie słyszycie?! Co jest do prostej po łacinie nędzy?! Buuummm... buuummm... Tera lepiej, wasza mać? Nareszcie dotarło.

A wiecie, co tak dudni? Ja dudnię! Bo to ja idę! Kim jestem? Moje nazwisko Nowasiła, ale możecie mi mówić po prostu: Nowasiła. Skąd idę? A spod monopolowego, gdzie dałem se w łeb, jak się patrzy. A nieprawda, nic nie piłem, w łeb se dałem kostką brukową, żeby sprawdzić, czy boli bardzo, czy tylko trochę, no i najważniejsze, czy da się takiego ciosa w ogóle przeżyć, bo za zabójstwo to i karę śmierci można dostać. Ziomal mówił, że nie u nas, więc z drugiej strony co się będę pierd..., o sorry, nie wiedziałem, że lezą z nami bachory. Normalnie to bym przeklął, bo w dużym poważaniu mam to, co se ludzie myślą. Jak głupie, to niech se myślą, od tego łeb nie boli. Za to od brukowej kostki bardzo konkretnie.

No więc wracając do psa pogrzebanego, czy jak to się tam mówi, sprawdziłem se tę kostkę na własnym łbie i jest okey. Wiec idę na więc, czy odwrotnie, nie wiem, nie mam czasu na ojczyznę polszczyznę, bo Polska na mnie czeka. Po co idę? Bo mam rację! To znaczy racę, sorry. Trochę w łapska parzy, ale co tam, zaraz se nią rzucę, to się może ktoś zapali i od razu jaśniej się na sercu zrobi.

Bo ja kocham Polskę jak matkę.

A dla matki trzeba wszystko, każą dla matki iść, idę, każą kamieniami naparzać w gliniarzy, naparzam, każą nie iść pod Piłsudzkiego czy Piłsuckiego, nigdy nie wiem, jak się to pisze, to nie idę, każą iść, to pójdę.

A wszystko dla ojczyzny kochanej jeszcze bardziej niż klub mój ukochany, którego nazwy nie podam, bo nie wiem, kto przeczyta, a wiadomo, że jakby przeczytał ktoś z innego klubu, to bym żywy nie wyszedł, bo ubezpieczenia nie mam, gdyż nie było kiedy roboty szukać, bo człowiek nic tylko z tym bejsbolem musi latać, i mordę drzeć, bo innych chętnych nie ma.

Jużem powiedział, skąd idę i dokąd, to jeszcze powiem, po kiego wafla tak łażę. Żeby mnie widzieli, żeby się bali i żeby się... a zresztą, rym tu niepotrzebny.

To co? Idziecie ze mną? Ryży zdrajca, Kaczor wariat, a ja nie mam nic do stracenia. Nowasiła – moje nazwisko. Marsz, marsz, Nowasiła!

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość