Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Marsz, który zmienił Polskę

Rafał A. Ziemkiewicz

Choć scena polityczna pozostaje „zabetonowana” i dwupartyjna, rozchodzące się w różne strony pochody Święta Niepodległości, a zwłaszcza towarzyszące im kanonady medialne sprawiły, że prosty dotąd front wojny polsko-polskiej zaczyna się komplikować

Katalizatorem zmiany stał się Marsz Niepodległości, a jej mimowolnym akuszerem lewicowe salony. Co charakterystyczne, zdają się one swej roli zupełnie nie rozumieć. Czytelnikowi sięgającemu pamięcią nieco głębiej niż do poprzedniej środy trudno nie roześmiać się nad artykułem „Ukradli święto 11 listopada, a chcą zabrać Polskę", którym „Gazeta Wyborcza" bije na alarm wobec rośnięcia w siłę ruchu radykalno-narodowego. Autor stopniuje grozę: w 2009 r. pod pomnik Dmowskiego przyszło „ich" zaledwie kilkudziesięciu, w 2010 r. zdołali pozyskać poparcie innych środowisk prawicowych i przeszli już kilkutysięcznym pochodem, w 2011 r. – ogromnym tłumem, a w tym roku idą wraz z nimi kluby „Gazety Polskiej" i obrońcy ojca Rydzyka... Ten wzrost siły „faszystów" jest jednak dla autora i jego rozmówców jedynie pretekstem do oskarżania prawicy o legitymizowanie skrajności. Nie zauważa on natomiast, że główną przyczyną, dla której niszowa niegdyś manifestacja młodych narodowców zyskała mocne poparcie, była rozpętana przez samą gazetę i jej autorytety propagandowa nagonka, a przekroczeniem Rubikonu było wezwanie przez ośrodki i autorytety z głównego nurtu życia politycznego do stosowania wobec legalnej manifestacji bezprawia i przemocy, czyli do „blokowania" młodych narodowców siłą.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE