Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Honoraria wyplacane bylym prezydentom powinny byc jawne

Generał Janicki podróbką Michnika

Jerzy Jachowicz, Janusz Rolicki

Od lewego

Janusz Rolicki

Sądzę, że czas postawić pytanie: czy gratyfikacje dla polityków w formie zagranicznych wykładów, posad – Schroeder w Gazpromie – i innych apanaży powinny być jawne? Od lat Amerykanie pewnych polityków nagradzają wykładami – pod względem finansowym niezwykle atrakcyjnymi – za które formalnie płacą uniwersytety. Tyle że za cykl wykładów w USA eksprominenci otrzymują i kilkaset tysięcy dolarów. Pikanterii tej praktyce dodaje fakt, że fundusze na ten cel uniwersytety otrzymują od USIA, amerykańskiej rządowej agencji informacyjnej powiązanej z Departamentem Stanu. W jakimś sensie ta forma gratyfikacji przypomina prezenty dawane urzędującym prezydentom przez ich gości. Pamiętamy zamieszanie wokół podarunków, jakie otrzymywał prezydent Kennedy wraz ze swą żoną. Gdy okazało się, że są one zbyt wartościowe, Kongres uznał, iż podarki z zagranicy powinny być oddawane Skarbowi Państwa.

W Polsce Gierek po Sierpniu oskarżany o skorumpowanie w czasie swego urzędowania prezenty dawane mu co roku na urodziny przekazywał na cele publiczne. Nie stało się to jednak regułą prawną. Sądzę, że wykłady na uczelniach amerykańskich co nieco przypominają owe prezenty.

A skoro tak, honoraria wypłacane prezydentom Kwaśniewskiemu i Wałęsie, a także innym naszym politykom już po zakończeniu urzędowania, co najmniej powinny być jawne. Jest tak zresztą za granicą. Gdy na przykład konserwatywny premier hiszpański Aznar po przegranych wyborach udał się do USA z wykładami, media podały, że otrzymał za nie  przeszło ćwierć miliona dolarów. Warto pamiętać, że był on politykiem, który wysłał do Iraku kontyngent wojskowy, natychmiast wycofany przez jego socjalistycznego następcę.

Znamienne, że następca Aznara po oddaniu władzy na wykłady już nie został zaproszony.

Z kolei Sarkozy przebił wszystkich, bo za wykład zaproponowano mu milion dolarów! Jak by nie patrzeć, sprawa jest delikatna i wymaga także od nas otwartości. Żony polityków porównuje się do żony Cezara, a do kogo, w takim razie porównać ich mężów?

Do prawego

Jerzy Jachowicz

Nasi generałowie zamiast być dumą i chlubą narodu,  upadają coraz niżej, w szczególności pod względem moralnym. To, co wyczynia ostatnio szef BOR gen. Marian Janicki, mogłoby być powodem wniosku do pana prezydenta Bronisława Komorowskiego, żeby odebrał mu stopień generalski, który przyznał nieco ponad rok temu. Rzeczą haniebną jest bowiem przypisywanie sobie nienależnych zasług. A to właśnie robi gen. Janicki. Podczas spotkań towarzyskich oraz półoficjalnych przechwala się, że jest wynalazcą metody „na nieżyjącego". Z grubsza metoda ta polega na powoływaniu się na słowa wypowiedziane przez stosunkowo niedawno zmarłego człowieka. W ten sposób „nieżyjący" pełni niezwykle pożyteczną funkcję już po swoim zgonie, jakiej by się za życia niejednokrotnie nawet nie spodziewał. W jego usta można włożyć wszystko, co jest korzystne dla cytującego. Posiłkując się płk. Jarosławem Florczakiem, który zginął pod Smoleńskiem, gen. Janicki zeznał w śledztwie, że kilka miesięcy przed katastrofą zdenerwowany Florczak miał powiedzieć: „Szefie, pan prezydent kiedyś doprowadzi do tragedii, zginie wielu niewinnych ludzi", a swoją wróżbę opierał na stwierdzeniu: „Bo tam, jak zwykle, jest burdel".

Generał Janicki, oficer o szerokich zainteresowaniach, świetnie zapewne wie, że Adam Michnik kilkakrotnie przed nim stosował metodę „na nieżyjącego". Ulubionym miejscem jej wprowadzania w czyn przez szefa „Gazety Wyborczej" był cmentarz, a okolicznością – pogrzeby. Do swojej wielkiej obsesji, krucjaty przeciw lustracji, wykorzystał pogrzeby Czesława Miłosza i Bronisława Geremka. Dziękował obydwu, że starali się chronić Polaków przed ubecką zarazą. W czasie pogrzebu Jacka Kaczmarskiego opowiedział o dramatycznym telefonie piosenkarza, który ciężko schorowany zapewniał, że w sprawie afery Rywina trzyma stronę „Gazety". I co? Generał Janicki udaje, że tych osiągnięć Michnika nie zna?

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość