Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Kto dwa razy ograł Donalda

Piotr Gursztyn

Jaki kraj, taki Breivik. Za to Bonda mamy całkiem, całkiem

Polski Bond to szef ABW Krzysztof Bondaryk. Ktoś, o kim mówi się cwana gapa. Niby to tylko chłopak spod Sokółki, ale już dwa razy ograł samego Donalda.

Zaczęło się od tego, że PDT chciał go szurnąć ze stanowiska wodza ABW, bo Bond jest kumplem – o zgrozo – Grzegorza Schetyny. Bond zaczął zatem wymyślać – tak przynajmniej twierdzą złe języki – powody, dla których PDT nie będzie mógł tego zrobić. Już raz, latem, znalazł pierwszego polskiego Breivika. To jakiś szczyl lat 21, Artur Ł. (czy podobnie), który wypisywał na forach groźby, że zapisze się do Al-Kaidy. Nikt jednak tym się nie przejął.

Potem Bond sieknął Donalda Amber Goldem. I to już zadziałało. A na dokładkę ludzie Bonda dzięki umiejętności korzystania z Internetu znaleźli wariata z Krakowa. Tak nawiasem mówiąc – trzeba uważać, co się wypisuje na forach, bo służby jeszcze zrobią z każdego wywrotowca. Na przykład z pewnego pluszowego blondyna, propagatora jedzenia parówek. Jeszcze ktoś mu wypomni, co wypisywał na forach o „niskopiennym, małomiasteczkowym" Bogdanie, który „wygląda jak fornal u dziedziczki". Skończą się wtedy pluszowe pieszczoty z najważniejszymi w tym państwie.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE