Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Prawie jak liberał

Tomasz Urbaś

Leszek Balcerowicz stał się czołowym krytykiem rządu, obrońcą wolności i zdrowego rozsądku. Czy możemy mu wierzyć?

W 1991 r. (koniec pierwszej misji Leszka Balcerowicza w rządach, najpierw Tadeusza Mazowieckiego, a następnie Jana Krzysztofa Bieleckiego) inflacja spadła do 70,3 proc. rocznie. Poziom jednocyfrowy osiągnęła dopiero na przełomie wieków. Pomijając rok 1990 (pierwszy rok terapii szokowej), w latach 1991–2012 ceny w Polsce wzrosły średnio 12 razy. W 1991 r. bochenek chleba kosztował 0,28 zł, litr mleka 0,22 zł, a pół litra wódki 3,8 zł (po denominacji). W Polsce nie było szokowego zmniejszenia inflacji. Politycy dalej okradali ludzi z oszczędności właśnie za jej pomocą.

W latach 1990–1991 mieliśmy recesję, która zaowocowała kryzysem finansów publicznych. Odtąd aż do dzisiaj budżet państwa nie miał nadwyżki. Rok w rok deficyt, który zwiększa dług publiczny. Jawny dług Skarbu Państwa wzrósł przeszło 12-krotnie – z 64 mld zł w 1991 r. do 792 mld zł we wrześniu 2012 r. A są jeszcze długi zamiecione pod dywan.

Co ciekawsze, mimo kategorycznych założeń planu Balcerowicza z 1989 r. w latach 1991–1997 deficyt budżetowy był finansowany przez... Narodowy Bank Polski. Zakazała tego dopiero konstytucja z 1997 r. A jednak w kolejnych dwóch latach NBP pod prezesurą Hanny Gronkiewicz-Waltz dalej zwiększał zaangażowanie w polskie papiery skarbowe. Wicepremierem i ministrem finansów był wtedy (1997–2000) właśnie Balcerowicz. Nawet gdy w 2001 r. został prezesem NBP, bank centralny zwiększył swoje zaangażowanie w polskie papiery skarbowe do 19 mld zł. Ta zaskakująca niekonsekwencja miała swój cichy epilog. Balcerowicz usunął z bilansu NBP ślady emisji gorącego pieniądza, pozbywając się do 2004 r. wszystkich polskich papierów skarbowych.

Nieprzypadkowo inflacja w Polsce zmalała na trwałe do poziomu poniżej 10  proc. rocznie dopiero w 2001 r., po 12 latach od rozpoczęcia planu Balcerowicza, gdy NBP zaprzestał bezpośredniego druku pieniądza dla rządu. Władysław Grabski osiągnął analogiczny wynik w rok, i to z poziomu... 35 715 proc.  w 1923 r.

Najniższy poziom inflacja osiągnęła w Polsce w 2005 r. i wynosiła 0,7 proc. Wówczas NBP nie tylko nie pożyczał rządowi, ale wręcz pozbywał się rządowych papierów skarbowych.

Prawie jak bańka spekulacyjna

Misie lubią miód. Dla polityków miodem jest „druk" (kreacja) pieniądza przez bank centralny. To więcej kasy na wydatki bez oficjalnego podnoszenia podatków. Na końcu za wszystko płaci  Kowalski, którego pensja i oszczędności tracą rocznie na wartości kilka procent.

Ograniczając inflację przez wstrzymanie kredytowania rządu, Balcerowicz jednocześnie przyzwolił na jej wzrost na rynku nieruchomości. W 2005 r. banki w Polsce udzieliły 24 mld zł kredytów mieszkaniowych, rok później 44 mld zł. W ciągu roku „wpuszczono" na rynek mieszkaniowy 83 proc. pieniądza więcej. Rynek nieruchomości to nie piekarnia, która może z dnia na dzień nadążyć za rosnącym popytem. Kupienie działki, uzyskanie pozwolenia na budowę trwa w Polsce kilka lat. W 2006 r. ceny mieszkań wzrosły o połowę, a do 2008 r. w sumie nawet przeszło dwuipółkrotnie.

Narzędzia dyscyplinujące akcję kredytową banków komercyjnych ma właśnie NBP. Jego zadziwiająca bierność w tej sprawie napchała kieszenie bankom i deweloperom. Stracili wszyscy, którzy w pocie czoła oszczędzali na własne mieszkanie.

Brak reakcji NBP spowodował powstanie bańki spekulacyjnej o takich rozmiarach jak w Hiszpanii, tyle że w ciągu trzech lat, a nie 10, jak na Półwyspie Iberyjskim.

W 2012 r. kryzys na polskim rynku nieruchomości staje się coraz bardziej dotkliwy, ceny ciągle spadają, przy czym w największych miastach dynamika spadku przyspiesza. Kryzys finansowy w USA, Hiszpanii i Irlandii rozpoczął się właśnie od załamania tamtejszych rynków nieruchomości po pęknięciu baniek spekulacyjnych.

A skutkiem była głęboka depresja.

Drugim po walce z inflacją filarem planu Balcerowicza były reformy systemowe – urynkowienie systemu gospodarczego. Uwolnienie cen, prywatyzacja, liberalizacja rynku dewizowego, powstanie giełdy, wyodrębnienie samorządu terytorialnego, regulacje antymonopolowe, zmiany w prawie finansów publicznych były konieczne i zostały zrealizowane. Balcerowicz jako autor programu i wicepremier ma w tym swój historyczny udział. Tylko ta realizacja...

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe