Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Człowiek, który zniszczył Warszawę

Wiesław Chełminiak

Scena często wykorzystywana jako ilustracja strasznego losu naszej stolicy: na znak, dany przez oficera Sprengkommando, wylatują w powietrze XIX-wieczne kamienice.

Nie jest to, wbrew pozorom, wyjątek z wojennej kroniki, lecz fragment fabularnego filmu „Miasto nieujarzmione". Nakręcono go w 1948 r. we Wrocławiu. Anioł zagłady w niemieckim mundurze to Stanisław Różewicz.

Zapiski zmarłego przed trzema laty reżysera odcyfrował uporządkował jego syn Paweł. Są one takie same jak filmy Różewicza: lakoniczne i starannie przemyślane. W odróżnieniu od wielu kolegów po fachu autor „Westerplatte" unikał patosu i nie uprawiał na ekranie doraźnej publicystyki. Z tego względu śmiem podejrzewać, że jego twórczość lepiej zniesie próbę czasu niż dzieła szkoły polskiej czy kina moralnego niepokoju.

Amatorzy plotek mogą poczuć się zawiedzeni. Różewicz, jak przystało na staroświeckiego dżentelmena, jest dyskretny i życzliwie nastawiony do gatunku ludzkiego. Znajdzie ciepłe słowo dla każdego ze swych byłych współpracowników – od montażysty i dźwiękowca po epizodystę. Nie potępia reżyserów, którzy ulegali politycznym naciskom, ani nawet filmowców politruków: Aleksandra Forda i Wandy Jakubowskiej.

Ciekawe są wspomnienia o dzieciństwie spędzonym w prowincjonalnym Radomsku, relacjach ze starszymi braćmi oraz impresje z licznych podróży. Objeżdżając świat ze swymi filmami, pan Stanisław odwiedził między innymi Dakar, Teheran, Pekin i Buenos Aires. Z krótkich, zanotowanych na gorąco refleksji warto wymienić dwie: „Zawód reżysera wymaga spokoju dozorcy domu wariatów" i „Pijany aktor nigdy nie zagra dobrze pijanego".

Stanisław Różewicz
"Było, minęło... W kuchni i na salonach X muzy"
Iskry

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej