Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Dreamliner mial byc flagowym samolotem LOT. Ale LOT-u chyba nie bedzie

Fałszywe łzy, prawdziwe zamiary

Piotr Ikonowicz, Janusz Korwin-Mikke

Od lewego: Piotr Ikonowicz

Dreamliner to „Liniowiec marzeń". Najpierw zapowiedziano, że  LOT będzie najnowocześniejszym przewoźnikiem na świecie, bo zakupi ten amerykański cud techniki. A zaraz potem dowiedzieliśmy się, że to były jednak tylko marzenia, bo wkrótce LOT już nie będzie.

Nie ma już Stoczni Gdańskiej, stołówek szkolnych, które zastąpiono cateringiem, gwarantującego szanse na przeżycie dostępu do lekarza specjalisty i coraz częściej zapłaty za dobrze wykonaną pracę.

Przez krótką chwilę ulegliśmy złudzeniu, że wyrażenie „nie ma" pozostało daleko za nami wraz ze „słusznie minioną" epoką gospodarki niedoboru. Kiedy czegoś nie ma, to zawsze można się łudzić, że się pojawi. Problem polega jednak na tym, że – jak mówili sprzedawcy w bułgarskich sklepach – nie tylko „niama", ale wręcz „niama i niama da ima" – nie ma i nie będzie, bo cokolwiek się pojawi zniknie w czarnej dziurze deficytu.

Wiedzą o tym zapożyczeni po uszy budowniczowie autostrad i stadionów, którzy gdy tylko coś zarobią albo wydrą zamawiającym, to i tak zabierze to bank lub komornik. Wiedzą też pielęgniarki ze Szpitala Powiatowego w Kostrzyniu, które od 2007 r., to jest od prywatyzacji placówki, walczą o niewypłacone pensje na łączną kwotę blisko 7 mln zł.

Władze powiatu gorzowskiego odwlekają latami proces likwidacji szpitala, żeby jak najpóźniej spłacić zobowiązania, bo grozi to upadkiem powiatu. Co roku, tylko z racji niespłaconych zobowiązań szpitala, powiat zadłuża się o kolejne 10 mln. Ale trwa. „Bo władzy raz zdobytej dobrowolnie nie oddamy". Ja tam bez powiatu gorzowskiego mogę żyć. Co więcej – bez starosty, tych wszystkich pensji i apanaży przeżyje jakoś miejscowa ludność, a pielęgniarki bez pieniędzy – nie. Jeżeli mam wybierać między istnieniem powiatu a wypłatami dla dziewczyn z Kostrzyna, wybieram wypłaty. Ten przykład pokazuje, jak wiele można zyskać, likwidując powiat. Proponuję iść za ciosem i zlikwidować je wszystkie. A wtedy znajdą się pieniądze na zasiłki choćby dla zwolnionych z LOT.

Do prawego: Janusz Korwin-Mikke

Barack Hussein Obama udaje – co widać na filmie – że ociera łzy po tragedii w Newtown. Oczywiście wykorzystał tę masakrę cynicznie, by zażądać odebrania Amerykanom prawa do posiadania broni. Cóż, socjalizm w USA nie został jeszcze zbudowany do końca. Bo prawdziwy socjalizm to ustrój niewolniczy, a niewolnikom zabrania się posiadania broni.

Więc brunatny prezydent USA stara się do tego doprowadzić.

Tymczasem, jak słusznie zauważył Andrzej Czuma, zamachowcy w USA wybierają na ogół szkoły. Natomiast w Izraelu – domy towarowe, autobusy, ale szkoły nigdy! Dlaczego? Dlatego, że w Izraelu nauczyciele mają obowiązek posiadać przy sobie pistolet, a w USA szkoły (i większość kampusów uniwersyteckich) to jedyne miejsca, gdzie zamachowiec ma pewność, że nikt nie ma broni.

Na jednym z kampusów takiego zakazu nie było.

Ale terrorysta się znalazł. Gdy jednak wyjął karabinek, dwoje studentów wycelowało w niego swoje pistolety. Po chwili wahania rzucił broń – i na tym incydent się skończył.

O tym oczywiście media raczej milczą – bo co to za news, gdy nie ma co najmniej tuzina trupów? Przecież nie da się pokazać rodziców, którzy nie płaczą po niezastrzelonych dzieciach, nieprawdaż?

Światem nie rządzi rozum. W książce „Freakonomics" autorzy opisują Dorotkę, której mama nie pozwala chodzić do przyjaciółki Zosi, bo tata Zosi ma pistolet. Dorotka chodzi więc się bawić do drugiej sąsiadki, Ani, i jest zadowolona, bo Ania ma w ogródku basen.

Sto razy więcej Amerykanów ma w domach pistolety niż baseny, a mimo to kilka razy więcej dzieci ginie na tych basenach niż od kuli.

Basen jest znacznie, znacznie bardziej niebezpieczny niż pistolet, ale nie w umyśle mamy Dorotki. A w demokracji liczy się to, a nie prawda.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej