Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

Wiosna Ludów

Tomasz Pichór

Być może już niedługo będziemy potrzebowali nowej politycznej mapy Europy

Tym razem rozpaść się mogą nie państwa położone na peryferiach Starego Kontynentu, lecz kraje, które – jak się wydawało – cieszą się stabilnymi rządami i są podstawą europejskich porządków politycznych. Kiedy obserwuje się z uwagą doniesienia mediów, można odnieść wrażenie, że znana nam od wielu dziesiątków lat polityczna mapa Europy chwieje się w posadach. Szkocka Partia Narodowa, która niepodzielnie rządzi w Szkocji, przygotowuje referendum, w którym Szkoci mają opowiedzieć się za niepodległością własnego kraju lub przeciw niej. Podobnie jest w Hiszpanii, gdzie rządząca Katalonią partia Konwergencja i Unia oficjalnie stawia sobie za cel przeprowadzenie identycznego plebiscytu. Co więcej, Szkocja i Katalonia nie są jedynymi punktami na mapie Europy, gdzie żywe są ambicje separatystyczne. W październiku 2012 r. lokalne wybory w belgijskiej Flandrii wygrała powstała w 2001 r. konserwatywna partia Nieuw-Vlaamse Alliantie (Nowego Sojuszu Flamandzkiego, N-VA) kierowana przez Barta Alberta de Wevera. Swoje ambicje mają Baskowie w Hiszpanii, francuska Korsyka (warto zauważyć, że zarówno w Kraju Basków, jak i na Korsyce w imię niepodległości dochodziło już do aktów terroru), we Włoszech kwestionuje się sens XIX-wiecznego zjednoczenia. Nawet w stabilnych i przeżywających gospodarcze prosperity Niemczech pojawiły się głosy wśród rządzących Bawarią polityków Chrześcijańskiej Unii Społecznej, by ten land ogłosił niepodległość, skoro samodzielnie mógłby się stać siódmym co do wielkości krajem Unii Europejskiej. Władze w Moskwie podejrzliwym okiem patrzą na to, co się dzieje w Obwodzie Kaliningradzkim, gdzie niezmiennie od lat utrzymuje się wątłe, ale stałe poparcie dla postulatu stworzenia czwartej republiki bałtyckiej, natomiast w Polsce rosną obawy związane z rzeczywistymi celami Ruchu Autonomii Śląska.

Powrót zapomnianych narodów

Przywykliśmy traktować mapę państw i narodów w Europie jako coś absolutnie stałego i niepodlegającego zmianom. Co więcej, ciągle panuje powszechne przekonanie, że w miarę rozrostu kompetencji europejskiej biurokracji państwo narodowe zapewne będzie stopniowo zanikać i stawać się czymś niewiele bardziej znaczącym niż historyczną pamiątką po czasach i ideach dawno już przebrzmiałych. Zapominamy przy tym, że dzisiejsze państwo narodowe jest tworem w dziejach Europy relatywnie nowym, a losy kontynentu to także historia całej mozaiki ludów i narodów, które nigdy nie zdobyły się na własną państwowość bądź też w takich czy innych okolicznościach, mniej czy bardziej dobrowolnie, swoją niepodległość utraciły. Znakomicie ilustruje to anegdota świetnego gawędziarza, ale i bystrego polskiego polityka z początków XX wieku, Hipolita Korwin-Milewskiego, który opisuje, jak w chwili wybuchu I wojny światowej przyszła jego służąca, cała zapłakana, i powiedziała, że musi zrezygnować z pracy, wszyscy bowiem, którzy nie są Francuzami, muszą opuścić Paryż, a ona jest przecież Burgundką. Po rozpadzie Związku Sowieckiego, krwawej wojnie domowej w Jugosławii i aksamitnym rozwodzie w Czechosłowacji, po którym powstały państwa Czechów i Słowaków, wydawało się, że polityczna mapa Europy ukształtowała się już ostatecznie i teraz jedynym problemem Starego Kontynentu pozostanie kwestia integracji w strukturach Unii Europejskiej.

Paradoksalnie jednak integracja europejska osłabiająca i pozbawiająca kompetencji stare państwa narodowe stworzyła (pytanie tylko, na ile nieświadomie) szansę na zbudowanie niepodległych państw przez te narody, które wcześniej były jej pozbawione. Wśród euroentuzjastów pojawiły się opinie, że teraz integracja europejska nie będzie się odbywała wszerz (dzięki przyjmowaniu nowych państw), lecz w głąb (dzięki przyjmowaniu na pełnoprawnych członków UE narodów pozbawionych dotąd własnej państwowości).

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?