Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

"Bylem socjalista, jestem liberalem, marze o tym, zeby zostac motylem"

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

Rozdano Nagrody Kisiela. Jeden z laureatów, Tadeusz Mazowiecki, pokusił się o komentarz: „Nie będę zadawał pytania, co by Kisiel powiedział. Pewnie by się zdziwił, że ja tutaj tę nagrodę otrzymuję".

Co by powiedział, nie jest jakąś wielką tajemnicą. Pytaniem jest, czy gdyby Kisiel żył, miałby jakiekolwiek szanse na zdobycie nagrody swojego imienia?

W facebookowej edycji „Dzień dobry TVN" poproszono widzów, żeby zdradzili najlepsze sposoby na znalezienie pracy. Nie wiedzieć czemu wątek został skasowany, kiedy na prowadzeniu były dwie odpowiedzi: „Zostać córką premiera" oraz „Skończyć socjologię i przypadkiem rozpocząć pracę na lotnisku w Gdańsku".

To jednak nic przy wielkiej tajemnicy, jaką skrywa Jarek Kuźniar. Jego obsesją są zęby, a konkretnie lęk przed tym, że mu coś w nie wejdzie i zobaczą to jego nastoletnie fanki. Ma na tym punkcie takiego hopla, że cały dzień je tylko banany, i to w ilościach, którymi można by nakarmić wszystkie małpy w warszawskim zoo. Na wizji, dla pewności, zasłania dodatkowo usta ręką. Jak ktoś nie wierzy, niech wstanie rano i odpali TVN 24. Tym samym do kosza można wrzucić złośliwe plotki o tym, że słysząc, co mówi, podświadomie próbuje się powstrzymać.

Kuźniar bardziej niż naci w zębach powinien obawiać się konkurencji. Ministerstwo Oświaty poinformowało, że rezygnuje z dotychczasowych prezentacji maturalnych, które wymagały od uczniów niezwykle pracochłonnego pobrania ich z internetu. Od 2015 r. maturzysta będzie musiał rozszyfrować plakat z przedstawienia teatralnego lub wytłumaczyć sens tekstu popularnonaukowego. Jak tak dalej pójdzie, do w 2020 r. maturę dostawać będzie się za połączenie kropek i pokolorowanie rysunku, a wtedy Kuźniarów będzie można liczyć na pęczki.

Stara matura też zresztą nie daje jednak gwarancji, że obcujemy z kimś na poziomie. „Śmierć mamy jeszcze bardziej osamotni Jarosława Kaczyńskiego – stwierdził doradca prezydenta Tomasz Nałęcz i dodał – będzie on jeszcze bardziej osamotnionym i pełnym bólu odyńcem". Nie ma to jak poznęcać się nad kimś, komu właśnie zmarła bliska osoba. Zaprawdę poziom godny pałacowego inteligenta. Chapeau bas, panie Tomaszu.

Wszyscy zapewne pamiętają Alicję Tysiąc, która kilka lat temu w procesie z państwem polskim wygrała 25 tysięcy euro. Na długo jej nie wystarczyło. Wkrótce wyznała: „Wiele osób myśli, że po wygranej w Strasburgu jestem bogata, ale to nieprawda. Po długim procesie otrzymane pieniądze przeznaczyłam na nowsze meble i drobne rzeczy do domu. Nie mamy szafek kuchennych. Potrzebujemy wersalki dla córki". Jak widać, apel nic nie dał, bo dziś żąda 130 tysięcy złotych od Tomasza Terlikowskiego. Ten użył sformułowania „moralna obrzydliwość", komentując próbę dokonania aborcji przez Tysiąc, czym wzburzył biedną kobietę. Panie Terlikowski, bądź pan człowiekiem i kup te szafki, wersalkę i dorzuć jakiś czajnik.

Skoro już przy finansach jesteśmy, to jest do zrobienia spora kasa. Jak doniósł na Twitterze Radek Sikorski, „Minister SZ Mongolii zaprasza polskie firmy do inwestycji w swoim kraju, który odnotował w 2012 17% wzrostu PKB". O pomoc prawną można się zwrócić do polskiej ambasady w Ułan Bator. Chwila... nie można? A no tak. Przecież Radek, pokazując wała prezydentowi Kaczyńskiemu, zamknął ją w 2009 r.

Tymczasem w Polsce produkcja przemysłowa zalicza zdający się nie mieć końca spadek. Zauważył to minister finansów Rostowski, który jednak uspokaja: „To dane dokładnie zbieżne z naszymi oczekiwaniami. Spodziewałem się takiego tąpnięcia". Prawdziwy Nostradamus. Kto by tam pamiętał, że rok temu zapowiadał dokładnie odwrotny scenariusz. Jednocześnie Rostowski rozwiewa obawy emerytów zaniepokojonych doniesieniami o nadciągającym bankructwie ZUS. Zdaniem ministra to brednie. Wystarczy bowiem pożyczyć tej niezwykle prężnie działającej firmie 12 miliardów złotych i będzie po krzyku.

Analogiczny sposób na ożywienie naszej gospodarki ma minister sportu Joanna Mucha. Wpadła bowiem na genialny pomysł i chce urządzić zimowe igrzyska w Zakopanem i Krakowie. Skąd wziąć na to kasę? Oddajmy głos pani minister: „Lekko licząc, to wydatek na poziomie 15 miliardów dolarów, ale trochę dokłada MKOl". Proste? No, to do płacenia podatków na igrzyska odmaszerować.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej